Friedrich Haider powinien mieć żal do siebie, że tak pochopnie postąpił rezygnując w taki sposób ze współpracy z Warszawską Operą Kameralną. Współpraca ta była miłą, dopóki odbywała się na ściśle postawionych warunkach przez Pana Haidera. Zależało nam na tej współpracy, co nie oznacza, że byliśmy skłonni przyjąć wszystko co się nam zaproponuje

– mówi Alicja Węgorzewska-Whiskerd „Gazecie Polskiej Codziennie”. 

Jesteśmy sceną ambitną, której zależy na tworzeniu nowych pozycji na najwyższym poziomie. Te ambicje generują również iskrzenia i trudności, które jednak chcemy rozwiązywać w sposób godzący racjonalność, wymogi formalne i wysoki poziom artystyczny. (…) Trudno nasz dorobek oceniać komuś, kto nie spędził aktywnie w teatrze choćby pół sezonu, a wziął udział tylko w jednej premierze. Kilkudniowe obecności na przestrzeni miesiąca w Polsce nie upoważniają do wydawania autorytarnych sądów

– mówi dyrektor artystyczna Warszawskiej Opery Kameralnej.

Już w środę w "Gazecie Polskiej Codziennie" pełna treść wywiadu Sylwii Krasnodębskiej z Alicją Węgorzewską-Whiskerd.