Korespondent opiniotwórczego dziennika z Madrytu w tekście pt. “Obwód kaliningradzki, rosyjska wyspa kochająca Europę” wskazuje, że wpływ na zmianę sytuacji w tym otoczonym państwami UE obwodzie miała aneksja ukraińskiego Krymu przez Rosję w 2014 r.

- Mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego są w gronie tych Rosjan, którzy zostali najbardziej dotknięci przez "Nową Zimną Wojnę". Sankcje, retorsje, utrudnienia w polityce wizowej, spadek wartości rubla, a także teoretyczne zagrożenie militarne skomplikowało tam życie wszystkim

- odnotował korespondent “El Mundo”.

Madrycki dziennik na podstawie rozmów z lokalnymi mieszkańcami, dziennikarzami oraz dysydentami politycznymi wysnuwa wniosek, że w obwodzie kaliningradzkim mieszkają Rosjanie najbardziej przychylni dziś UE, którzy nie podzielają agresywnej polityki zagranicznej Moskwy.

“El Mundo” wskazuje, że przylegająca do Polski rosyjska eksklawa jest jednym z tych miejsc w Rosji, gdzie w wyborach oddawanych jest najmniej głosów na prezydenta Władimira Putina. Dziennik powołuje się też na świadków twierdzących, że kremlowska opozycja w obwodzie jest zastraszana i niekiedy bita przez grupy przestępcze opłacane przez Kreml.

Gazeta cytuje m.in. opozycjonistę osadzonego na rok w więzieniu za protesty przeciwko aneksji Krymu przez Rosję, według którego obwód kaliningradzki wyróżnia się od reszty kraju niechęcią i protestami wobec działań Kremla.

Z opinią tą zgadza się lokalny dziennikarz i pisarz Aleksiej Miłowanow, wskazując na większą otwartość mieszkańców obwodu na świat.

- Podczas gdy około 80 proc. Rosjan nigdy nie opuściło swojego kraju, co drugi mieszkaniec obwodu wyjeżdża regularnie

- dodał.