Trump zerwie porozumienie z Iranem?

/ Shealah Craighead [Public domain], via Wikimedia Commons

  

Prezydent USA Donald Trump prawdopodobnie zerwie porozumienie nuklearne z Iranem - napisał dzisiaj brytyjski dziennik "The Times". Gazeta podkreśliła, że w ostatnich dniach brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson podjął próby ratowania umowy.

"Times" zwrócił uwagę, że w trakcie swojej niespodziewanej wizyty w Waszyngtonie Johnson spotkał się m.in. z wiceprezydentem Mike'iem Pence'em oraz sekretarzem stanu USA Mike'iem Pompeo, a nawet wystąpił w ulubionym programie telewizyjnym prezydenta USA "Fox and Friends", bezpośrednio apelując do niego, by nie wycofywał swego kraju z umowy atomowej.

Szef brytyjskiego MSZ podkreślił wręcz, że "prezydent (USA) ma rację, dostrzegając braki" w obecnym porozumieniu z Iranem, i chwalił Trumpa za to, że kwestionując skuteczność tej umowy, "rzucił światu bardzo rozsądne wyzwanie".

Johnson ostrzegł jednak, że całkowite wycofanie się USA mogłoby doprowadzić do "wyścigu zbrojeń na Bliskim Wschodzie", pobudzając apetyt na broń nuklearną władz Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

W innym wywiadzie Johnson ocenił, że Trump może mieć szansę na otrzymanie Pokojowej Nagrody Nobla.

Jeśli jest w stanie rozwiązać problem Korei Północnej i porozumienia nuklearnego z Iranem, to nie widzę powodu, dla którego miałby być gorszym kandydatem (do otrzymania tej nagrody - PAP) niż Barack Obama

- powiedział, odnosząc się do faktu, że poprzednik Trumpa otrzymał to wyróżnienie w 2009 roku.

Źródła "Timesa" potwierdziły jednak, że pomimo podejmowanych wysiłków brytyjska dyplomacja spodziewa się, że podczas zaplanowanej na dziś konferencji prasowej Trump zapowie wycofanie się swego kraju z porozumienia.

Jak zaznaczono, Trump może skorzystać także z szeregu innych rozwiązań, np. odmówić podpisania decyzji o tymczasowym zawieszeniu amerykańskich sankcji na irański bank centralny lub przyspieszyć przedłużenie sankcji nałożonych na ponad 400 irańskich firm, osób i sektorów gospodarki.

Celem zawartej w lipcu 2015 roku umowy między sześcioma mocarstwami (USA, Francja, Wielka Brytania, Chiny, Rosja i Niemcy) a Iranem jest ograniczenie irańskiego programu nuklearnego w zamian za stopniowe znoszenie sankcji. Trump podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku ostro krytykował to porozumienie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jak można było tak się zhańbić? Obrzydliwy hejt na sejmowej komisji!

Kamila Gasiuk-Pihowicz / Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Podczas dzisiejszego posiedzenia komisji sprawiedliwości i praw człowieka gwiazda "totalnej opozycji" postanowiła dogryźć wiceszefowej tego gremium Małgorzacie Wassermann. Rzecz w tym, że w ferworze politycznej walki przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Chodzi o wypowiedź posłanki PO-KO, w której oceniła ona, że Małgorzata Wassermann zdobyła głosy wyborców "na plecach ojca". Zaskarżenie posłanki PO-KO Kamili Gasiuk-Pihowicz do sejmowej komisji etyki zapowiedziała w Anna Milczanowska (PiS).

Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że przeprosiła Wassermann. Przyznała też, że jej słowa były "niepotrzebne". Według niej, przeprosiny powinny "skończyć sprawę".

W czasie dyskusji na dzisiejszym posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która rozpatrywała przygotowany przez PiS projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym wraz z autopoprawką między posłanką Gasiuk-Pihowicz a wiceszefową komisji Małgorzatą Wassermann doszło do ostrej wymiany zdań.

Po tym, jak Wassermann stwierdziła, że wypowiedzi Gasiuk-Pihowicz "nie da się słuchać", posłanka PO-KO powiedziała: "Pani Wassermann, naprawdę, niech pani znajdzie swoje miejsce w szeregu (...), wybory krakowskie są dla pani bardzo ważnym wyznacznikiem".

- Życzę 120 tys. głosów w jakichkolwiek wyborach - odparła posłanka PiS.

- Na plecach ojca - skwitowała z kolei jej słowa posłanka Gasiuk-Pihowicz.

Do wypowiedzi posłanki PO-KO odniosła się pod koniec dzisiejszego posiedzenia Anna Milczanowska (PiS).

- Chciałabym poinformować, że dzisiejsze zachowanie pani poseł Gasiuk-Pihowicz zgłoszę do komisji etyki. Nie przystoi posłowi RP, aby w ten sposób odnosił się do innego posła, w tym wypadku do pani wiceprzewodniczącej Wassermann, takimi słowami - zwłaszcza, że wiemy, jak wielka tragedia spotkała panią poseł Wassermann

- powiedziała.

Posłanka PiS zadeklarowała zamiar skierowania wniosku do komisji etyki. Jak dodała, złoży go na najbliższym, majowym posiedzeniu Sejmu.

Poproszona o komentarz do sprawy Gasiuk-Pihowicz poinformowała, że przeprosiła Wassermann "za te niepotrzebne słowa". - To powinno skończyć sprawę - oceniła.

Z kolei Wassermann powiedziała, że Gasiuk-Pihowicz "nieustannie" obraża personalnie członków komisji z ramienia PiS, m.in. jej przewodniczącego Stanisława Piotrowicza.

- Dzisiaj pozwoliła sobie też na uwagi w stosunku do mnie. Ona reprezentuje taki poziom, z którym mi jest trudno dyskutować

- powiedziała Wassermann, zaznaczając, że sama nie zamierza występować w związku z wypowiedzią posłanki PO-KO do komisji etyki. - Kolegom jestem wdzięczna za obronę, którą przeprowadzili - dodała

ZOBACZ SKANDALICZNĄ WYPOWIEDŹ GASIUK-PIHOWICZ

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl