Wcześniej, Maciej Golubiewski podczas konferencji prasowej na Exchange Place w Jersey City tłumaczył dziennikarzom znaczenie tragedii ludobójstwa katyńskiego oraz samego pomnika Ofiar Katyńskich

- To nie jest pomnik parafialny. To nie jest coś, co interesuje tylko bardzo wąską grupę ludzi, to świadectwo poświęcenia wszystkich weteranów, którzy walczyli podczas drugiej wojny światowej - powiedział.

Pytany o medialne doniesienia na temat ewentualnych prób przeniesienia pomnika w nocy z wtorku na środę Maciej Golubiewski stwierdził, że oficjalnie informacje te nie zostały dotąd potwierdzone.

- Pojawiły się wiadomości o planach usunięcia pomnika. Sprawdzałem je u lokalnych radnych. Rozmawiałem też z ludźmi, którzy są na miejscu. Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że to się stanie. – mówił konsul generalny RP w Nowym Jorku.

Dodał on, że z racji tego, iż w przestrzeni publicznej pojawiły się takie informacje, Polonia jest nimi jednak bardzo przejęta.

Jednocześnie, jak mówił Maciej Golubiewski w sprawie pomnika należy oczekiwać zdecydowanej inicjatywy prawnej. Wcześniej informowaliśmy już o możliwości skierowania sprawy z Jersey City na drogę sądową i doprowadzenie w ten sposób do wydania zakazu, a nawet zawieszenia możliwości przeniesienia monumentu, do chwili rozstrzygnięcia sporu w przyszłości.

- Ten projekt, o którym, pan wspomina jest mi znany. Nie mogę uprzedzać faktów, natomiast mogę tylko zapewnić, że absolutnie wszystkie kroki prawne, które nastawione są na to, żeby zapobiec efektywnie, proceduralnie, przeniesieniu pomnika - są realizowane w tym momencie – zapewnił konsul generalny RP w Nowym Jorku.

 

Okazuje się, że sprawą pomnika Ofiar Katynia interesują się również wierni z lokalnych anglojęzycznych parafii. Z relacji konsula Golubiewskiego wynika, że są oni niezwykle przejęci próbą przeniesienia monumentu i doskonale rozumieją, dlaczego znajduje się on właśnie w tym miejscu.

Jednocześnie konsul generalny RP w Nowym Jorku podkreśla, że uwagę mediów skupiły doniesienia o niejasnych powiązaniach burmistrza Fulopa z lokalnym wpływowym biznesmenem, a także powiązania z Sorosem.

- Starałem się spotkać z Fulopem, po jego nieszczęśliwych wypowiedziach i niestety nie miałem takiej okazji. [...] To, co robi Fulop, to próba odwracania uwagi od meritum sprawy. [...] Jest to człowiek liberalny, który jest widocznie bardzo uprzedzony do prawicy tu lokalnie jak i w Polsce, stara się obrażać Polaków i majestat Rzeczypospolitej... To człowiek bardzo lokalny, wydaje się, że te doniesienia o Polsce ma z prasy,  a nie ma pojęcia co się u nas dzieje. - mówił Maciej Golubiewski na antenie „Telewizji Republika”.

Według konsula generalnego RP w Nowym Jorku burmistrz Jersey City Steven Fulop najwyraźniej próbuje teraz odwracać uwagę od swojej lokalnej polityki, zwłaszcza, że w mediach pojawiają się coraz częściej informacje o tym, że najprawdopodobniej w Jersey City ma on właśnie jakiś „interes ekonomiczny”.