Dostawa GMLRS-ów do sojuszników USA

/ flickr.com

  

Amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin otrzymał kontrakt wart 828.7 mln dolarów na dostawę rakiet GMLRS (Guided Multiple Launch Rocket System) do Finlandii, Korei Południowej oraz Rumunii.

Finlandia oraz Korea Południowa dysponują wieloprowadnicowymi wyrzutniami rakietowymi M270 Multiple Launch Rocket System (M270 MLRS) z kolei Rumunia niedawno zakupiła system HIMARS. Kontrakt na dostawę do Rumunii, Finlandii i Korei Południowej ma zostać zrealizowany do maja 2020 roku. GMLRS jest pociskiem rakietowym, charakteryzujący się precyzyjnym uderzeniem o zasięgu przekraczającą większość konwencjonalnej broni. Nowe GMLRS z alternatywną głowicą zostały stworzone zgodnie z wytycznymi Amerykańskiego Departamentu Obrony, która zakłada likwidowanie celów powierzchniowych bez niewybuchów, zastępując tym samym ładunki kasetowe. Zasięg GMLRS wynosi około 70 km, natomiast do trafienia w cel wykorzystują system GPS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czarne chmury nad znanym sędzią. Jest wniosek o pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Prokuratura Regionalna w Krakowie złożyła wniosek do Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Wojciecha Łączewskiego. Wniosek dotyczy złożenia przez tego sędziego doniesienia o przestępstwie, którego nie było oraz składania fałszywych zeznań.

Z ustaleń śledztwa wynika – poinformowała Prokuratura Regionalna w Krakowie – że wbrew złożonemu przez sędziego zawiadomieniu o przestępstwie nie doszło do włamania do prowadzonych przez niego pod fikcyjnymi nazwiskami kont na Twitterze.

Zgromadzone dowody wskazują, że sędzia zeznał nieprawdę, że to rzekomy włamywacz namawiał w internetowej korespondencji osobę, którą wziął za redaktora naczelnego "Newsweeka" Tomasza Lisa, do prowadzenia antyrządowej kampanii, a także bez wiedzy sędziego zrobił i wysłał za pośrednictwem Twittera jego zdjęcie. Fotografia miała być dowodem, że właścicielem konta zarejestrowanego na fałszywe nazwisko "Krzysztof Stefaniak" jest właśnie sędzia Wojciech Łączewski.

[polecam:https://niezalezna.pl/255404-klopoty-sedziego-laczewskiego-odpowie-za-zgloszenie-przestepstwa-ktorego-nie-bylo]

Zlecona przez prokuraturę ekspertyza z zakresu informatyki jednoznacznie wykazała, że nikt poza sędzią Wojciechem Łączewskim nie miał dostępu do jego urządzeń elektronicznych i kont na Twitterze. Zeznania świadków przeczą zaś wersji zdarzeń przedstawionych przez sędziego.

W lutym 2016 r. sędzia Łączewski złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienie, że nieznana mu osoba włamała się na jego konta prowadzone pod fikcyjnymi nazwiskami na Twitterze i w jego imieniu prowadziła korespondencję.

W zawiadomieniu do prokuratury sędzia zwrócił się o ściganie osoby, która między 16 a 28 stycznia 2016 r. miała podszywać się pod niego na Twitterze w celu wyrządzenia mu szkody osobistej. W sprawie zostało wszczęte śledztwo.

[polecam:https://niezalezna.pl/225182-sedzia-laczewski-znow-ma-klopoty-nikt-sie-pod-niego-nie-podszywal-biegli-nie-mieli-watpliwosci]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl