Polska na czele Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przedstawiono priorytety polskiej prezydencji - jest zielone światło ze strony USA

/ By Cancillería Ecuador from Ecuador - New York, Consejo de Seguridad de las Naciones Unidas, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30102273

  

Umocnienie znaczenia prawa międzynarodowego, skuteczne rozwiązywanie konfliktów, a także zapewnienie ochrony ludności cywilnej - to będą priorytety polskiej prezydencji w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jacek Czaputowicz, szef polskiej dyplomacji, zaznaczył, że w czasie polskiego przewodnictwa w RB przypadną "przygotowania do szczytu między przywódcą KRLD a prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem".

Dziś rozpoczyna się okres rotacyjnego przewodnictwa Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Po raz drugi Polska obejmie przewodnictwo w Radzie prawdopodobnie w drugiej połowie przyszłego roku. Mówiąc o priorytetach polskiej prezydencji, szef MSZ, Jacek Czaputowicz podkreślił, że są to m.in. umocnienie znaczenia prawa międzynarodowego, skuteczne rozwiązywanie konfliktów, a także zapewnienie ochrony ludności cywilnej.

- To są ważne zagadnienia dla całej społeczności międzynarodowej, widzimy bowiem dzisiaj, jak często prawo międzynarodowe jest łamane, zwłaszcza zasada nieagresji czy zasada nieingerencji w sprawy wewnętrzne innych państw, czy nieprzestrzeganie porozumień

- podkreślał szef resortu.

Wskazywał na znaczenie wydarzeń organizowanych przez Polskę w ramach prezydencji. Na pierwszym planie wymienił planowaną na 17 maja pod przewodnictwem prezydenta Andrzeja Dudy debatę poświęconą kwestii zaufania do prawa międzynarodowego.

- W maju, kiedy Polska obejmie przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa, chcemy się skoncentrować na kwestii znaczenia prawa międzynarodowego we współczesnym świecie jako podstawy relacji między państwami i funkcjonowania społeczności międzynarodowej

– mówił szef MSZ.

Jak akcentował, nie wszędzie prawo międzynarodowe jest dzisiaj przestrzegane.

- Mam na myśli, między innymi, działania Rosji przeciw Ukrainie. Społeczność międzynarodowa powinna mieć instrumenty nacisku na państwa łamiące prawo międzynarodowe

– ocenił.

22 maja pod przewodnictwem szefa dyplomacji polskiej zapowiedziano debatę na temat znaczenia prawa humanitarnego i ochrony cywilów w konfliktach.

Czaputowicz zwracał uwagę także na zapowiedziany na 9 maja briefing poświęcony znaczeniu operacji pokojowych z udziałem dowódców najważniejszych takich operacji prowadzonych w ramach ONZ. Będą mówić, jak się z ich punktu widzenia operacje rozwijają oraz na ile są efektywne.

- Na pewno przyczyniają się do utrzymania pokoju. Natomiast chodzi o to, żeby przekształcić to jeszcze w trwały pokój, to znaczy zapewnić bezpieczeństwo, rozwój, prawa człowieka, właściwe zarządzanie. Po to, żeby sytuacja nie powróciła do sytuacji konfliktu i wojny

- podkreślił minister.

Szef dyplomacji polskiej zaznaczył, że Rada Bezpieczeństwa będzie reagować także na rozwój sytuacji międzynarodowej. Wskazał m.in. na takie problemy, jak konflikt w Syrii, Korea Północna, Iran oraz sytuacja na Ukrainie.

W odniesieniu do Syrii podnosił kwestię bombardowań, w których giną cywile, w tym dzieci, oraz niszczona jest infrastruktura: szpitale i inne obiekty ochrony zdrowia.

- Zastanawiamy się, jak możemy im pomóc. Inicjatywa niestałych członków Rady, Szwecji i Kuwejtu przy poparciu Polski, zmierza do wprowadzenia rozejmu, by móc na miejscu dostarczyć pomoc humanitarną

– konstatował.

Minister podkreślił, że przygotowania do szczytu między przywódcą KRLD a prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem przypadną w czasie polskiej prezydencji. Minister nie krył różnicy zdań między państwami wchodzącymi w skład RB ONZ w sprawie Korei Północnej.

- Polska stoi na stanowisku, że sankcje należy utrzymać, a zarazem posiada ona - jako jedno z niewielu państw - ambasadę w Korei Północnej. Wskazałem, że może to odegrać istotną rolę w utrzymaniu kontaktów z reżimem czy dyplomacją tego kraju

– przypomniał.

Za ważny problemem, którym będzie zajmowała się RB ONZ uznał możliwe wygaśnięcie porozumienia nuklearnego z Iranem. 12 maja, zauważył, prezydent Donald Trump, podejmie decyzję w tym zakresie. Jak dodał Polska współpracuje ws. umowy z Iranem z UE i jej państwami członkowskimi.

- Wspieramy działania Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec, by znaleźć kompromis w tym zakresie. Uważamy, że należałoby umowę tę zachować

- twierdził minister, zastrzegając, że "być może będzie ona podlegać pewnej modyfikacji".

Nawiązując do Ukrainy Czaputowicz argumentował, że byłoby dobrze, gdyby ONZ uczestniczyła w rozwiązywaniu konfliktu na wschodzie kraju poprzez skierowanie na miejsce sił pokojowych.

- Trudno tu osiągnąć porozumienie, ale prace nad nim trwają (…). Polska jest jednym z aktywniejszych państw w tym zakresie, bowiem sytuacja na Ukrainie jest bardzo ważna dla bezpieczeństwa naszego kraju, także poprzez napływ stamtąd uchodźców

- uzasadniał.

Jak wspomniał szef MSZ, podczas nowojorskich wizyt podejmował rozmowy na temat zamierzeń Polski w czasie majowej prezydencji.

- Mamy poparcie Stanów Zjednoczonych do realizacji tego programu

- zapewniał minister.

CZYTAJ TEŻ: Polska obejmuje przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Amerykanie wysyłają kolejnych żołnierzy na Bliski Wschód

Zdjęcie ilustracyjne / By Spc. James P. Hunt (on duty) - DoD images. See also the news siory., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2250505

  

USA wyślą 1000 dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód w "celach obronnych" - poinformował w poniedziałek p.o. sekretarza obrony Patrick Shanahan. Powołał się przy tym na zagrożenie ze strony Iranu.

"Posunięcie to ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa i zdrowia naszego personelu wojskowego rozmieszczonego w tym rejonie i ochronę naszych interesów narodowych"

- powiedział Shanahan dodając, że "Stany Zjednoczone nie dążą do zaangażowania się w konflikt z Iranem".

Podkreślił, że "ostatnie irańskie ataki potwierdziły wiarygodne i pewne dane wywiadowcze, jakie otrzymaliśmy na temat wrogich działań sił irańskich i kontrolowanych przez nie ugrupowań, które zagrażają personelowi USA i ich interesom w całym regionie".

Shanahan nie sprecyzował gdzie zostaną rozmieszczeni dodatkowi żołnierze.

Podkreśla się, że jest to kolejne posunięcie Waszyngtonu zaostrzające konfrontację z Iranem po ataku na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej w ub. czwartek 13 czerwca. W końcu maja Pentagon poinformował o wysłaniu na Bliski Wschód 1500 żołnierzy USA.

Wcześniej w poniedziałek Siły zbrojne USA opublikowały nowe, tym razem nieruchome, zdjęcia z ataku na japoński tankowiec Kokuka Courageous. Mają one ukazywać jak irańscy Strażnicy Rewolucji usuwają minę, która nie wybuchła.

Japoński tankowiec, a także druga tego rodzaju jednostka - norweski Front Altair, zostały zaatakowane w Zatoce Omańskiej, w rejonie strategicznej Cieśniny Ormuz. Statki zostały uszkodzone, a ich załogi ewakuowano.

Stany Zjednoczone natychmiast obarczyły odpowiedzialnością za ataki Iran; władze tego kraju kategorycznie temu zaprzeczają.

Cieśnina Ormuz to najważniejsza trasa transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej - transportowana jest przez nią jest około jedna piąta światowego zużycia tego surowca.

Amerykanie skierowali już na Bliski Wschód grupę okrętów wojennych z lotniskowcem Abraham Lincoln oraz rozmieścili na lądzie baterie rakiet Patriot.

Ponad rok temu prezydent Donald Trump wycofał Stany Zjednoczone z porozumienia nuklearnego z Iranem z 2015 r. przewidującego stopniowe łagodzenie sankcji wobec tego kraju w zamian za redukcję irańskiego programu nuklearnego.

Porozumienia nadal przestrzegają europejscy sojusznicy USA. Jednak w poniedziałek Iran zapowiedział, że w ciągu dziesięciu dni przekroczy limity zapasów nisko wzbogaconego uranu, ustalone w tym porozumieniu, co – jak zauważają eksperci - praktycznie równa się jego zerwaniu.

W maju Iran zawiesił przestrzeganie niektórych zobowiązań wynikających z porozumienia co było reakcją na wypowiedzenie umowy przez Stany Zjednoczone i późniejsze przywrócenie przez nie sankcji gospodarczych.

Iran zapowiedział w maju b.r. że jeśli pozostałe strony umowy nie podejmą kroków chroniących jego gospodarkę przed skutkami amerykańskich sankcji, to w ciągu 60 dni wznowi wzbogacanie uranu. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl