WikiLeaks ujawnia kulisy tworzenia ACTA

  

W związku z zamieszaniem wokół ACTA, portal WikiLeaks ujawnił zestawienie depesz obrazujące przebieg tajnych negocjacji związanych z tworzeniem porozumienia.

Z depesz opublikowanych przez WikiLeaks wynika, że USA zależało na tym, aby porozumienie zostało podpisane jedynie przez zainteresowane państwa i nie było negocjowane na poziomie organizacji międzynarodowych takich jak OECD, G8 i Parlament Europejski.

Twórcy ACTA zdawali sobie sprawę, że poziom utajnienia negocjacji „jest większy niż standardowy” i najprawdopodobniej wywoła protesty.

W depeszy z Tokio z 28 czerwca 2006 roku pojawia się informacja dotycząca stanowiska pełnomocnika rządu USA ds. Handlu zagranicznego. Nalegał on, aby porozumienie pomijało organizacje międzynarodowe, ponieważ w przeciwnym razie można byłoby napotkać trudności przy tworzeniu dokumentu o „wysokich standardach”.

Z treści depesz opublikowanych przez WikiLeaks wynika, że twórcy ACTA od początku byli świadomi, że włączenie struktur międzynarodowych w proces tworzenia porozumienia będzie nastręczał wiele problemów, dlatego zdecydowano, że najlepiej byłoby przeprowadzić rozmowy z poszczególnymi krajami UE, a dopiero po fakcie włączyć we wszystko Komisję Europejską.

Już od początku tajność negocjacji ACTA budziła poważne zastrzeżenia internautów oraz mediów. Stefan Johansson, reprezentant UE w czasie szwedzkiej prezydencji zwracał uwagę na fakt, że USA mogły konsultować projekt porozumienia z różnymi środowiskami i dopasować go do własnych potrzeb, a krajom Unii Europejskiej nie dano żadnej szansy na prowadzenie konsultacji i negocjacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

„Solidarność kobieca” w stylu Kidawy-Błońskiej. Ma swoją wizję ws. zachowania „Wyborczej”

  

Wczoraj szefowa kampanii prezydenta Andrzeja Dudy Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, zwróciła się do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej by potępiła sobotnią publikację „Gazety Wyborczej” na jej temat za „promocję przemocy wobec kobiet”. - Mnie bardzo zaskoczyła wypowiedź pani rzecznik (obecnego prezydenta), która powiedziała, że Polska nie dorosła jeszcze do kobiety prezydenta i że prezydentem nie może być kobieta – odpowiedziała dopiero następnego dnia kandydatka PO. Zapytana czy ma pomysł jak walczyć z mową nienawiści, udzieliła rady: „Trzeba samemu zachowywać się przyzwoicie”.

W sobotę „GW” opisała (za portalem obiektywna.pl) incydent, do jakiego doszło podczas ciszy wyborczej przed wyborami samorządowymi w listopadzie 2018. Według relacji mieszkańca Milanówka (woj. mazowieckie), Turczynowicz-Kieryłło ugryzła go, gdy zatrzymał ją do przyjazdu straży miejskiej za kolportowanie ulotek ośmieszających jednego z kandydatów na burmistrza. Według Turczynowicz-Kieryłło to ona i jej syn zostali zaatakowani przez rosłego mężczyznę. Zaprzeczyła, by kolportowała ulotki.

W sobotę szefowa kampanii Andrzeja Dudy zaapelowała w TVN BiŚ i na Twitterze do Kidawy-Błońskiej, by potępiła „Gazetę Wyborczą” za „promocję przemocy wobec kobiet”. 

- Mnie bardzo zaskoczyła wypowiedź pani rzecznik (Turczynowicz-Kieryłło jest szefową kampanii obecnego prezydenta), która powiedziała, że Polska nie dorosła jeszcze do kobiety prezydenta i że prezydentem nie może być kobieta. Traktujmy się wszyscy poważnie, szanujmy się nawzajem i bieżmy także odpowiedzialność za to, co robimy i za to, co mówimy

- odpowiedziała Kidawa-Błońska.

Dopytywana przez dziennikarzy, czy potępi „Gazetę Wyborczą”, obecna wicemarszałek Sejmu odparła: „wszyscy, co mnie znają, wiedzą, że zawsze byłam po stronie kobiet”. Jak podkreśliła, jako posłanka przygotowywała projekty ustaw, pilotowała sprawę ratyfikacji Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. - Wspieram organizacje kobiece, przygotowałyśmy „Deklarację Styczniową” (dokument dot. m.in. praw kobiet, sygnowany m.in. przez parlamentarzystów PO). Wszędzie tam, gdzie są łamane prawa kobiet, wszędzie tam, gdzie jest stosowana przemoc wobec kobiet, jestem i robię to codziennie, a nie od święta - stwierdziła Kidawa-Błońska.

[polecam:https://niezalezna.pl/310913-ten-taniec-jest-absolutnym-hitem-nowacka-i-jachira-wywijaja-w-senacie]

Na pytanie, czy prezydent Andrzej Duda powinien „odciąć” od szefowej swej kampanii, kandydatka PO, odpowiedziała: „Pan prezydent sam dobiera sobie współpracowników, wybiera osoby, z którymi chce pracować, ma do tego pełne prawo, ale też ponosi odpowiedzialność za osoby, z którymi pracuje”. Zapytana czy ma pomysł jak walczyć z mową nienawiści, stwierdziła: „trzeba samemu zachowywać się przyzwoicie”.

W środę „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł poświęcony Jolancie Turczynowicz-Kieryłło. Zacytowano tam jej słowa, które miały paść kilkanaście lat temu w jednym z wywiadów: „powiem teraz rzecz niezbyt popularną. Moim zdaniem najważniejsze funkcje w państwie – np. prezydenta – powinni jednak pełnić mężczyźni”.

Szefowa kampanii prezydenta Dudy, reagując na publikację „GW”, opublikowała w sobotę skan opinii biegłego z zakresu chirurgii ogólnej. Opinia została sporządzona jako dowód w prowadzonym przez Komisariat Policji w Milanówku dochodzeniu w sprawie „naruszenia czynności narządu” jej ciała przez nieznanego mężczyznę, a także nękania jej i jej rodziny przez „uporczywe zamieszczanie wpisów i zdjęć na portalu społecznościowym”.

Później zamieściła na Twitterze zeznanie strażnika miejskiego z Milanówka, który uczestniczył w interwencji w sprawie szarpaniny z udziałem trzech osób. Funkcjonariusz zeznał, że mężczyzna trzymający kobietę i chłopca za szyję tłumaczył to obywatelskim ujęciem osób, które złamały ciszę wyborczą, kolportując ulotki. Według strażnika, mężczyzna pokazał na dowód ulotkę wyjętą ze swojego auta, nie było widać ulotek leżących na ulicy. Gdy kobieta wyraziła zamiar zgłoszenia napaści, strażnicy wezwali także policję.

Według „Wyborczej:, straż miejska w Milanówku zarejestrowała zdarzenie jako „wzajemne naruszenie nietykalności przez kobietę i mężczyznę”. Jak napisała „GW”, prokuratura umorzyła obydwa postępowania z uwagi na „brak interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania z urzędu”. Żadna ze stron nie wniosła zawiadomienia w trybie prywatnoskargowym.

Wczoraj Jolanta Turczynowicz-Kieryłło wyraziła oczekiwanie, że kandydatka Koalicji Obywatelskiej, Małgorzata Kidawa-Błońska potępi „Gazetę Wyborczą” za „promocję przemocy wobec kobiet”.

[polecam:https://niezalezna.pl/312197-turczynowicz-kieryllo-oczekuje-na-gest-ze-strony-kidawy-blonskiej-co-zrobi-kandydatka-ko]
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts