Przytaczając wynik sondażu Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS, który dla "Rz" zbadał poparcie społeczne dla CBA, gazeta ocenia, że to największy wzrost od czasu powstania tej służby. Dziennik zestawia to badanie z podobnym, wykonanym rok wcześniej przez CBOS i zauważa, że "liczba zadowolonych z pracy agentów wzrosła aż o 9 pkt. proc.".

Wśród ankietowanych aż 28,1 proc. wystawiło ocenę raczej dobrą, kolejne 18,2 proc. badanych - zdecydowanie dobrą (połowa z nich to sympatycy PiS). Topnieje też grupa negatywnie oceniających działalność CBA - według sondażu IBRiS jest 31 proc. (sympatycy PSL i PO), ponad 22 proc. nie ma zdania

- czytamy w gazecie.

Cytowana przez "Rzeczpospolitą" Grażyna Kopińska, ekspertka ds. korupcji z Fundacji Batorego tłumaczy notowania CBA efektem "sympatii Polaków do walki z korupcją".

Centralne Biuro Antykorupcyjne ma jasny profil działania, a Polacy od zawsze dostrzegali problem łapownictwa w kraju i opowiadali się za zdecydowanym działaniem przeciwko tej formie przestępstw

- oceniła ekspertka.

Jak czytamy, CBA - nazwane przez dziennik "oczkiem w głowie ministra Kamińskiego" - ma w ciągu dwóch najbliższych lat przyjąć pół tysiąca nowych agentów, co stanowi połowę obecnego stanu zatrudnienia.

Biuro dostanie na to (a także na wyposażenie i unowocześnienie narzędzi) co najmniej 80 mln zł więcej w ciągu dwóch lat. CBA ma też rekordowy budżet - prawie 197,5 mln zł (wzrost o jedną czwartą). Pieniądze są potrzebne na nowe etaty, które pochłoną ok. 180 mln zł" - pisze "Rz".