Agencja AFP informuje, że wszystkie oskarżone były identycznie ubrane, miały na sobie czarne szaty założone na czerwone bluzki, a na głowach czarne chusty. Uczestniczyły w rozprawie sądowej wraz ze swymi dziećmi. Sąd porozumiewał się z nimi za pomocą wykładowcy języka rosyjskiego z uniwersytetu w Bagdadzie.

Nie wiedziałam, że znajdujemy się w Iraku. Pojechałam z moim mężem i z dziećmi do Turcji, aby tam zamieszkać, a po jakimś czasie odkryłam raptem, że jesteśmy w Iraku – zeznała jedna z oskarżonych. Inne podawały za nią podobne wyjaśnienie.

Sędzia prowadzący rozprawę poinformował, że jedna z oskarżonych imieniem Mariana była wcześniej chrześcijanką, podobnie jak jej mąż, ale oboje przeszli na islam. Pozostałe oskarżone od początku były muzułmankami.

Kontaktujemy się z rodzinami osądzonych, aby poinformować ich o przebiegu rozprawy – powiedział korespondentowi AFP rosyjski dyplomata obecny na procesie.

Wyroki wydane przez bagdadzki trybunał podlegają apelacji.