Amerykański niszczyciel przypłynie do Gdyni. "Wizyta okrętu wzmacnia relacje USA i Polski"

USS Farragut / By US Navy employee - http://www.farragut.navy.mil, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3547576

  

Z trzydniową wizytą przypłynie do Gdyni amerykański niszczyciel rakietowy USS Farragut. Okręt zacumuje przy Nabrzeżu Francuskim w piątek po południu i pozostanie tam do niedzieli. Wizyta będzie miała charakter roboczy.

O wizycie okrętu poinformował dziś rzecznik prasowy dowódcy 3. Flotylli Okrętów, kmdr ppor. Radosław Pioch. Wyjaśnił, że z ramienia Marynarki Wojennej gospodarzem wizyty będzie Dywizjon Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów, a w trakcie wizyty dowódca amerykańskiego niszczyciela spotka się z szefem Sztabu 3. Flotylli Okrętów komandorem Włodzimierzem Kułaginem.

Ambasada amerykańska w Polsce poinformowała, że wizyta USS Farragut "wzmacnia relacje Polski i Stanów Zjednoczonych i sprzyja budowaniu stabilnej, bezpiecznej i dostatniej Europy".

"Obecność okrętu na Morzu Bałtyckim jest też świadectwem trwałego zobowiązania Stanów Zjednoczonych w poprawę bezpieczeństwa w regionie"

– wyjaśniono.

USS Farragut - niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke wszedł do służby w amerykańskiej marynarce w 2006 r. Okręt ma nieco ponad 156 metrów długości i 20 metrów szerokości. Jego zanurzenie to niemal 9,5 metra. Może on rozwijać prędkość powyżej 31 węzłów i zabrać na pokład 380-osobową załogę.

Jak powiedział Pioch, każdego roku do gdyńskiego portu zawija od kilka do kilkunastu zagranicznych okrętów. Wiele z tych wizyt składanych jest przy okazji różnego rodzaju manewrów lub samodzielnych misji prowadzonych na Bałtyku.

Jak przypomniał rzecznik, w 2014 r. Gdynię odwiedził amerykański niszczyciel USS Oscar Austin (typu Arleigh Burke). W czerwcu 2015 r., przy okazji fazy portowej ćwiczenia Baltops, w Gdyni pojawiły się: niszczyciel rakietowy USS Jason Dunham (typu Arleigh Burke), krążownik USS Vicksburg (typu Ticonderoga) oraz desantowiec USS San Antonio (typu San Antonio). W 2016 roku w gdyńskim porcie robocze wizyty złożyły niszczyciel rakietowy USS "Donald Cook" (typu Arleigh Burke) i okręt dowodzenia USS Mount Whitney.Pioch przypomniał, że "port w Gdyni odwiedzały już nie tylko jednostki większości państw europejskich, ale również okręty z Brazylii, Meksyku, Japonii, Chin, Kanady oraz Indii".

- W czasie wizyt marynarze mogą zapoznać się z bazą dydaktyczno-naukową Akademii Marynarki Wojennej oraz zobaczyć okręty Marynarki Wojennej. Tego rodzaju spotkania międzynarodowe pozwalają na wymianę poglądów i doświadczeń morskich oraz zacieśniają współpracę między flotami

 - podkreślił Pioch

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Włosi podliczyli, ile kosztuje ich epidemia. To miliardy euro... Gospodarka mocno to odczuje!

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Zamknięcie Włoch i wstrzymanie produkcji z powodu epidemii kosztuje 47 miliardów euro miesięcznie - taką liczbę podało stowarzyszenie na rzecz rozwoju przemysłowego południa kraju, Svimez. Według jego ekspertów, PKB Włoch spadnie w tym roku o 8,4 procent!

W pierwszym opublikowanym we Włoszech raporcie na temat ekonomicznych skutków kryzysu epidemicznego odnotowano, że 37 miliardów euro miesięcznie to straty ponoszone przez gospodarkę na północy i w centrum kraju. 10 miliardów traci zaś biznes na południu.

Przy założeniu, że pełne wznowienie działalności gospodarczej nastąpi w drugiej połowie roku należy oczekiwać, że tegoroczny PKB Włoch spadnie o 8,5 proc. na bardziej rozwiniętej północy i w centrum, a na południu o 7,9 proc.

- twierdzą eksperci stowarzyszenia.

[polecam:https://niezalezna.pl/320806-dlugo-wyczekiwane-informacje-z-wloch-instytut-zdrowia-doszlo-do-spowolnienia-zakazen]

Ponadto obliczyli oni, że w przeliczeniu na każdego mieszkańca koszt zamknięcia Italii wynosi 788 euro miesięcznie: ponad 950 euro na północy i 473 na południu.

Zwrócono także uwagę na to, że podczas gdy koronawirus znacznie mocniej zaatakował północne regiony, bardziej jego skutki odczuje słabsze południe w fazie przywracania działalności gospodarczej, ponieważ nałoży się to na wcześniejszy kryzys, czyli recesję i niedawną stagnację, z których Włochy nie zdążyły jeszcze wyjść.

W analizie wpływu pandemii na rynek pracy, eksperci stowarzyszenia wskazali, że skutki zamknięcia kraju i większości gałęzi działalności gospodarczej dotyczą 34 procent pracowników najemnych i ponad 40 procent samozatrudnionych. Bardziej odczuwalne te rezultaty są na północy, gdzie koncentruje się aktywność produkcyjna.

[polecam:https://niezalezna.pl/320024-wlochy-osiagnely-szczyt-zakazen-specjalisci-teraz-liczba-chorych-powinna-sie-zmniejszac]

Na mocy dekretu rządu Giuseppe Contego z 22 marca w całych Włoszech zawieszona jest produkcja z wyjątkiem tej niezbędnej. Nie wiadomo, kiedy dojdzie do złagodzenia tych restrykcji. Rząd przyjął niedawno dekret uruchamiający 400 mld euro na zapewnienie płynności finansowej firmom.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts