Antyrosyjski jastrząb nowym szefem dyplomacji USA. Ma konserwatywne poglądy, jest religijny

/ Gage Skidmore \ CC BY-SA 2.0

  

Senat USA w dzisiejszym głosowaniu podczas sesji plenarnej zatwierdził Mike'a Pompeo na stanowisku sekretarza stanu. Pompeo - do tej pory dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) - będzie 70. sekretarzem stanu w historii Stanów Zjednoczonych.

Podczas głosowania w Senacie za zatwierdzeniem Pompeo na stanowisku szefa dyplomacji głosowało 57 senatorów, przeciw było 42, a jeden wstrzymał się od głosu. Do zatwierdzenia kandydata na stanowisko sekretarza stanu wymagana jest zwykła większość w 100-osobowym Senacie.

W poniedziałek senacka komisja spraw zagranicznych stosunkiem głosów 11 do 9, a więc przewagą zaledwie dwóch głosów, zaleciła całemu Senatowi zatwierdzenie nominacji Pompeo.

Prezydent USA Donald Trump dziś, jeszcze przed głosowaniem Senatu, w wywiadzie dla telewizji Fox News zarzucił Demokratom, że stosują „obstrukcyjną taktykę”, aby przedłużyć proces zatwierdzenia jego kandydata. Grupa senatorów z Partii Demokratycznej chciała zablokować zatwierdzenie nominacji Pompeo z powodu jego konserwatywnych poglądów i bezkrytycznego stosunku do polityki zagranicznej obecnego szefa państwa.

Pompeo zastąpi na stanowisku szefa dyplomacji Rexa Tillersona, byłego szefa giganta petrochemicznego ExxonMobil. Trump zwolnił Tillersona w marcu, po zaledwie 13 miesiącach pełnienia przez niego tej funkcji.

Nowy sekretarz stanu jeszcze dziś, bezpośrednio po zaprzysiężeniu, wyruszy w swoją pierwszą podróż dyplomatyczną. Uda się do Brukseli, gdzie weźmie udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych NATO.

Pompeo w Waszyngtonie cieszy się opinią jastrzębia – zwolennika polityki twardej ręki wobec Rosji, Chin czy Korei Północnej. Jest również uznawany za jednego z najbliższych współpracowników Trumpa, dzięki czemu jego nowy departament nie będzie już prowadził polityki w opozycji do Białego Domu

- mówił w rozmowie z portalem niezalena.pl amerykanista Wiktor Młynarz.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ta sensacyjna decyzja Trumpa będzie na korzyść Polski. „Pompeo to antyrosyjski jastrząb”

Pompeo jest również modelowym przykładem twardogłowego Republikanina. Jest bardzo religijny – podczas jednego z wystąpień publicznych powiedział nawet, że jedynym ratunkiem dla świata jest Jezus. Uważa, że aborcja to zło, z którym należy walczyć ze wszystkich sił. I tak dalej. Nominowanie go na tak ważne stanowisko na pewno poprawi stosunki Trumpa z prawym skrzydłem Republikanów, nadszarpnięte ostatnio poparciem prezydenta dla ograniczenia prawa do posiadania broni

- wyjaśniał.

Nominacja dla Pompeo to kolejna już decyzja personalna Trumpa, która pokazuje, że prezydent USA poważnie traktuje sojusz z Polską. Nieoficjalnie mówiło się bowiem, że Tillerson nie był zwolennikiem tego sojuszu. Miał uważać, że Polska nie jest aż tak istotna, żeby ryzykować dla niej popsucie stosunków z Rosją i Niemcami. To, jak potraktuję Polskę Pompeo, pokaże dopiero przyszłość, ale patrzę w nią z optymizmem. Zwłaszcza po tym, jak Trump odwołał nie przepadającego za Polską ambasadora i powierzył to stanowisko Georgette Mosbacher – osobie może i mało znanej, ale bardzo wpływowej wśród amerykańskich Republikanów

- uważa Młynarz.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sytuacja w górnictwie: związkowcy chcą pilnego spotkania

/ hangela

  

Górnicze związki zawodowe wnioskują o pilne zwołanie posiedzenia Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników, aby rozmawiać o bieżącej sytuacji sektora węglowego. W ocenie górniczej Solidarności w górnictwie narastają problemy wymagające pilnych działań.

Wniosek o zwołanie posiedzenia zespołu związkowcy z górniczej "S" skierowali do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Według przedstawicieli Solidarności, zespół powinien zebrać się najpóźniej 25 lipca. Jeżeli tak się nie stanie, związek grozi "podjęciem radykalnych działań". Swój wniosek motywuje "rosnącymi niepokojami społecznymi w spółkach węglowych".

Zespół Trójstronny do spraw bezpieczeństwa socjalnego górników jest najstarszym tego typu forum dialogu, powołanym w wyniku ustaleń strony rządowej ze związkowcami w grudniu 1992 r., i reaktywowany porozumieniem zawartym po górniczych strajkach wiosną kolejnego roku. Strona rządowa reprezentowana jest przez przedstawicieli ministerstw, m.in. energii, środowiska, finansów oraz rodziny, pracy i polityki społecznej. W skład zespołu wchodzą także związkowcy i pracodawcy.

Szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek poinformował, że związkowcy zwrócili się o zwołanie posiedzenia zespołu w trybie pilnym.

"Przez ostatnie cztery lata wszyscy byliśmy karmieni propagandą sukcesu. Wszędzie była mowa o wstawaniu górnictwa z kolan. Powoływano się przy tym na rozmaite statystyki. Tylko jak to jest, że po czterech latach rzekomego wstawania z kolan spółki węglowe - Polska Grupa Górnicza, Tauron Wydobycie czy Węglokoks Kraj - mają coraz większe problemy?"

- powiedział Hutek, cytowany w informacji górniczej "S".

Przypomniał, że związek już kilka miesięcy temu w pismach do ministra sygnalizował pojawiające się w górnictwie problemy. "Jako górnicza Solidarność nieraz ostrzegaliśmy przed zagrożeniami, jakie wisiały nad poszczególnymi spółkami węglowymi, a teraz stały się rzeczywistością" - uważa szef największej górniczej centrali związkowej.

Związkowcy wskazywali m.in. na rosnące problemy polskich producentów z wydobyciem i zbytem węgla oraz skutki rekordowego w ub. roku importu tego surowca do Polski.

Apelowali też o zmniejszenie obciążeń fiskalnych górnictwa.

"W ciągu najbliższego tygodnia musimy usiąść do stołu i wypracować konkretne wnioski, które potem zostaną skutecznie wdrożone. Innej możliwości nie widzimy. Górnicy nie chcą już słuchać tego, jak jest dobrze, skoro na co dzień widzą, że wcale tak dobrze nie jest"

- podsumował Bogusław Hutek.

W miniony poniedziałek na stanowisko wiceministra energii odpowiedzialnego m.in. za sprawy górnictwa został powołany senator PiS Adam Gawęda. W poniedziałkowej rozmowie z PAP nowy wiceminister podkreślał rolę odpowiedzialnego dialogu ze stroną społeczną.

„To jest rzecz zasadnicza. Wszystkie zmiany, wszystkie sprawy, które mają na celu unowocześnienie górnictwa i poprawę efektywności, dotykają także obszaru pracy i zatrudnienia. W związku z tym wszystkie te elementy powinny być i będą – w moim przekonaniu – w sposób racjonalny, w drodze konsensusu i odpowiedzialnego dialogu rozwiązywane ze stroną społeczną”

– powiedział wiceminister.

Jego zdaniem, strona społeczna w górnictwie jest „bardzo odpowiedzialnym partnerem”, choć wymagającym. „Strona społeczna widzi proces transformacji. Uważam, że jeśli siądziemy do stołu i w sposób uczciwy nakreślimy wspólne możliwe cele do realizacji, i znajdziemy taki konsensus, to później w sposób odpowiedzialny będziemy go razem realizować. Dlatego upatruję dobrej współpracy ze stroną społeczną” – mówił wiceszef Ministerstwa Energii.

Ocenił, że rozmowy ze stroną społeczną są i będą trudne. „One zawsze będą bardzo trudne, ale wiem, że wszystko to, co przy stole się uzgadniało, jeśli było uczciwie realizowane, to strona społeczna też to potrafiła docenić” – podsumował Adam Gawęda.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl