Mniejszy budżet UE na rolnictwo

/ Andrzej Pobiedziński/freeimages.com

  

Komisja Europejska przygotowuje mniejszy budżet na Wspólną Politykę Rolną UE na lata 2021-2027, ale chce równiej dzielić środki, by w mniejszym stopniu korzystali z nich najwięksi farmerzy - wynika z nieoficjalnych informacji PAP z Brukseli.

Choć projekty dotyczące reformy WPR mają być przedstawione na przełomie maja i czerwca, to już w przyszłym tygodniu przy okazji prezentacji propozycji wieloletniego budżetu UE zostaną przedstawione niektóre kluczowe aspekty odnoszące się do wsparcia dla rolników.

Praktycznie przesądzone jest, że nie obejdzie się bez cięć związanych z Brexitem, jednak do samego końca będzie się toczyła walka o to, jak głębokie one będą. W Brukseli słychać, że może się skończyć na kilku procentach, ale przedstawiciele KE na środowym spotkaniu z unijnymi ambasadorami przekonywali, by nie dawać wiary przeciekom, bo stałych liczb po prostu jeszcze nie ma.

Z informacji PAP ze źródeł w KE wynika, że liczby mają się pojawić w weekend, a w niedzielę odbędzie się poświęcone im spotkanie szefów gabinetów komisarzy.

Poza kluczową dla rolników sprawą wielkości budżetu projekt wieloletnich ram finansowych ma też mówić o limicie w dopłatach bezpośrednich. Portal Politico podał dziś, że miałby on wynosić 60 tys. euro. Rozmówcy PAP w Brukseli potwierdzili, że taka liczba pojawia się w dokumentach KE.

Taki zabieg - jeśli zgodzą się na niego państwa członkowskie UE - będzie oznaczał zmianę w proporcjach wydatkowania dopłat bezpośrednich. Obecnie bowiem 80 proc. unijnych środków idzie do 20 proc. rolników, którzy mają największe gospodarstwa. Ustalenie górnego limitu nie ma jednak w założeniu zmieniać koperty poszczególnych państw członkowskich. To, co zostanie w ten sposób zaoszczędzone, ma trafić do mniejszych rolników w tym samym kraju.

Władze Polski i kilku innych państw już wcześniej zdecydowały się wprowadzić ograniczenie maksymalnego wsparcia, jednak wynosi ono 150 tys. euro. Propozycja KE będzie miała mniejsze znaczenie dla naszego kraju, a większe dla Czech, wschodniej części Niemiec, Słowacji czy Rumunii, gdzie jest więcej bardzo dużych gospodarstw. W Polsce gospodarstwo ma średnio 10 hektarów, a na Czechach ponad 130 hektarów.

Według źródeł PAP Komisja Europejska nie zaproponuje, by państwa członkowskie mogły z krajowego budżetu dokładać się do dopłat bezpośrednich. Polska jako biedniejszy kraj w UE obawiała się takiego scenariusza, bo oznaczałoby to większą presję na krajowe finanse publiczne.

Innym ruchem KE, który ma pomóc mniejszym rolnikom, ma być dodatkowa płatność dla mniejszych gospodarstw. W Polsce już teraz gospodarstwa liczące od 3 do 30 hektarów dostaną nieco większe środki. W Brukseli rozważa się wprowadzenie zwiększonych dopłat już od jednego hektara.

Reforma WPR może też zmienić definicję rolnika, aby była ona uzależniona od źródeł dochodów. Za "prawdziwego rolnika" (obecnie w prawodawstwie używa się określenia "aktywny rolnik") ma być uznana osoba, która większość swoich przychodów czerpie z rolnictwa. Dla osób, dla których jest to tylko dodatkowa działalność, kurek z unijnymi pieniędzmi mógłby zostać przykręcony.

Dla polskich władz i rolników ważna będzie też możliwość przenoszenia środków między I a II filarem WPR. Obecnie dzięki temu, że możliwa jest elastyczność do 25 proc. środków, rolnicy otrzymują większe płatności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Stefan W. miał planować spektakularne przestępstwo w Warszawie". Minister o ustaleniach śledczych

Stefan W. / Twitter.com/Pomorska Policja (@PomorskaPolicja)

  

Z ustaleń śledztwa wynika, że Stefan W. miał planować spektakularne przestępstwo w Warszawie - powiedział w programie "Gość wiadomości" w TVP minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Śledczy nie mają wątpliwości, że bandyta był w stolicy. Jednym z dowodów na to jest bilet lotniczy. Stefan W. twierdzi, że podczas pobytu w Warszawie rozważał wkroczenie na teren Pałacu Prezydenckiego.

Z ustaleń śledztwa, które jest prowadzone bardzo intensywnie wynika m.in. że miał on (Stefan W.) planować spektakularne przestępstwo, napad w Warszawie. Inne ustalenia wskazują, że to przestępstwo, które planował, miało być głośne, spowodować, że będzie o nim bardzo głośno i rzeczywiście ustalenia też pozwalały nam stwierdzić już dzisiaj ponad wszelką wątpliwość, że był w Warszawie, mamy m.in. bilet lotniczy, który potwierdza jego przybycie do Warszawy 

- powiedział Ziobro. [polecam:https://niezalezna.pl/255052-stefan-w-wyszedl-z-wiezienia-i-od-razu-pojechal-do-warszawy-co-robil-przed-palacem-prezydenckim]

Natomiast sam w swojej relacji wskazywał, że będąc w Warszawie udał się m.in. pod Pałac Prezydencki i że rozważał wkroczenie na teren Pałacu Prezydenckiego, czy miał taki zamysł. Obowiązkiem prokuratury jest weryfikować każde słowo podejrzanego, jak i wszystkie inne dowody, które zostały zebrane w śledztwie i dlatego badamy każdą możliwą wersję wydarzeń, ale nie oznacza to, że prezydent był w jakikolwiek sposób zagrożony 

- dodał.

Minister poinformował też, że Stefan W. nadal nie przyznaje się do winy. [polecam:https://niezalezna.pl/255013-stefan-w-mogl-zaatakowac-kazdego-polityka-fejki-przeszkadzaja-w-sledztwie]

To jest prawo każdego podejrzanego, nawet o najcięższe zbrodnie. On może kłamać, dlatego my musimy weryfikować wszystko to, co on mówi, ponieważ on może konfabulować, może wymyślać motywy, może tworzyć jakieś historie 

- mówił Ziobro, dodając, że takie postępowanie może wynikać z świadomych intencji Stefana W. lub też z jego choroby.

Minister podkreślił też, że na obecnym etapie postępowania w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska najważniejsze jest zebranie "całego możliwego materiału dowodowego".

Każdy dzień, każdy moment z jego [Stefana W.] życia, tak z okresu pobytu w zakładzie karnym, jak i później, po wyjściu na wolność 

- mówił Ziobro, dodając, że w tej sprawie prokuratura "współpracuje z wszystkimi służbami".

Chcemy wyjaśnić wszystkie możliwe wersje: czy działał sam czy też ewentualnie mógł działać z innymi osobami lub z inspiracji innych osób. Każda wersja musi być bardzo wnikliwie zbadana. To jest straszna zbrodnia, to jest tak czy inaczej psychopata, bandyta, który dopuścił się strasznego przestępstwa 

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl