Dziś na konferencji prasowej przedstawiono nazwiska kandydatów PiS na prezydentów dużych miast w nadchodzących wyborach samorządowych. Na stanowisko prezydenta Warszawy ma kandydować Patryk Jaki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Oto kandydaci Zjednoczonej Prawicy na prezydentów dużych miast. LISTA NAZWISK

Widać wyraźnie, że PiS nastawił się na trudną walkę o zwycięstwo – komentuje listę w rozmowie z portalem niezalezna.pl redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska” i dziennika „Gazeta Polska Codziennie”.

Kilku kandydatów zostało wybranych właśnie pod kątem tego, czy mają szansę. Szczególnie widać to we Wrocławiu i Krakowie, gdzie niezwykle popularne w swoich społecznościach panie będą zabiegać o fotel prezydenta miasta. Również sięgnięcie po kandydatów spoza PiS-u, jak Marcin Krupa z Katowic, pokazuje, że PiS jest w stanie otworzyć się na różne środowiska  po to, by osiągnąć zwycięstwo. Te wybory będą kluczowe, bo zdobycie chociaż jednego dużego miasta spowoduje, że PiS będzie mógł odtrąbić wielką zmianę w stosunku do tego, co było. Bo do tej pory królował na prowincji. A teraz ma szansę zdobyć któreś z dużych miast

- zaznacza publicysta.

Jak podkreśla, swoją ważną rolę w wyborach mogą odegrać Kluby „Gazety Polskiej”.

Niektórzy kandydaci już pokazują, czy współpracowali z Klubami „GP”. W takich obszarach jak Trójmiasto, Wrocław, Poznań, Kraków, Kluby są bardzo silne. I współpraca z Klubami rzeczywiście może pomóc politykom zarówno w pilnowaniu wyniku wyborczego, jak i w organizowaniu spotkań, czy mobilizowaniu miejscowej społeczności. To jest kwestia mądrości kandydatów, czy będą potrafili się z nimi dogadać i wykorzystać ich potencjał

- mówi.

W opinii Sakiewicza Patryk Jaki, kandydat PiS na prezydenta Warszawy, ma bardzo duży elektorat, który pozwoli mu przejść do drugiej tury.

Kluczowa rozgrywka będzie właśnie w drugiej turze, kiedy Jaki będzie musiał pozyskać ludzi spoza swojego tradycyjnego elektoratu. Czyli dogadać się zarówno z tym tradycyjnym konserwatywnym elektoratem patriotycznym, który jest w Warszawie, ale nie zawsze popiera PiS,  jak i ze środowiskami mieszczańskimi czy biznesowymi. I to będzie egzamin na jego dojrzałość

- podsumowuje redaktor naczelny „GP” i „GPC”.