Urządzenie można zobaczyć na trwających w Poznaniu targach ochrony pracy, pożarnictwa i ratownictwa.

Pozyskanie robota IBIS to efekt nowych zadań stojących przed Państwową Strażą Pożarną. Zajmujemy się m.in. zagrożeniami biologicznymi czy radiacyjnymi, wiąże się z tym dodatkowe wsparcie z budżetu państwa na etaty i na dodatkowy sprzęt. Są zagrożenia, są miejsca, gdzie zamiast człowieka lepiej najpierw wysłać urządzenie. W te miejsca od teraz będziemy wysyłać robota, który np. pobierze próbki gleby czy wody

- powiedział rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej mł. bryg. Sławomir Brandt.

IBIS trafił do Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno–Ekologicznego na poznańskich Krzesinach.

To jedna z trzech takich eksperckich jednostek w kraju, dwa kolejne roboty przeznaczone są dla jednostek w Warszawie i Katowicach

– podał rzecznik.

Brandt zaznaczył, że robot będzie wykorzystywany również poza Wielkopolską. Wyjaśnił, że urządzenie wraz z samochodem do jego transportu i ze specjalistycznym wyposażeniem kosztuje niemal 2,5 mln zł.

IBIS to robot wyprodukowany przez Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów. Sześciokołowa platforma mobilna z niezależnym napędem na każde koło umożliwia robotowi poruszanie się w trudnym i zróżnicowanym terenie. Manipulator z wysuwnym ramieniem ma zasięg przekraczający trzy metry. Robot waży 300 kg, porusza się z prędkością do 10 km/h. Za pomocą manipulatora może podejmować i przenosić ładunki o masie do 50 kg.

Nowy nabytek wielkopolskich strażaków można zobaczyć w środę na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Do czwartku trwają tam Międzynarodowe Targi Ochrony Pracy, Pożarnictwa i Ratownictwa Sawo.

Na takich targach możemy zobaczyć, w którym kierunku rozwija się ratownictwo. To właśnie na nich kilka lat temu mogliśmy zobaczyć podobne roboty. Dla nas wówczas to było science fiction, nikt by nie pomyślał, że taki sprzęt trafi także do naszych strażnic

– powiedział Brandt.