Śledztwo w sprawie samobójstwa 14-latka

/ Piotr Łuczuk

  

Poznańska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie samobójstwa 14-latka na jednym z poznańskich osiedli. Ciało chłopca znaleźli w sobotę strażacy, którzy zostali wezwani do ugaszenia pożaru w bloku. O wszczęciu śledztwa poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Magdalena Mazur-Prus.

Prokurator powiedziała, w sobotę nastolatek przebywał sam w mieszkaniu na jednym z poznańskich osiedli; pozostali członkowie jego rodziny mieli być poza domem.

Z dotychczas poczynionych ustaleń wynika, że chłopak zażył leki psychotropowe i popił je alkoholem, zniszczył wyposażenie mieszkania. W pewnym momencie zabarykadował się wewnątrz mieszkania, użył substancji łatwopalnej i podpalił rzeczy w jednym z pomieszczeń, a następnie popełnił samobójstwo. Wydobywający się z mieszkania dym zauważył przypadkowy przechodzień i natychmiast zawiadomił policję, straż pożarną – poinformowała Mazur-Prus.

Dodała, że strażacy wyważyli drzwi do mieszkania. Równocześnie prowadzili akcję gaśniczą i reanimację chłopca, którego wynieśli z mieszkania.

Akcja reanimacyjna okazała się nieskuteczna. Zwłoki chłopca zostały zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji, biegły z dziedziny pożarnictwa, wezwany na miejsce zdarzenia, stwierdził, że przyczyną pożaru było podpalenie – wskazała Mazur-Prus.

Śledztwo Prokuratury Rejonowej Poznań - Stare Miasto jest prowadzone w kierunku art. 151 k.k., mówiącego, że "kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Katastrofa śmigłowca w Grecji

zdjęcie ilustracyjne / Klearchos Kapoutsis CC BY 2.0

  

Na akwenie otaczającym port Poros na greckiej wyspie o tej samej nazwie trwają poszukiwania śmigłowca, który wpadł tam we wtorek do morza wraz z greckim pilotem i dwoma rosyjskimi pasażerami. O losie tych osób nic na razie nie wiadomo - podały greckie media.

Port Poros leży około 60 kilometrów na południe od Aten. Powołując się na miejscowego burmistrza prywatny grecki nadawca Skai poinformował, że wyspa jest obecnie bez prądu, gdyż śmigłowiec zerwał linię wysokiego napięcia, łączącą ją z odległym o 200 metrów lądem stałym.

Według wstępnych przypuszczeń przyczyną wypadku była usterka techniczna, która wywołała pożar śmigłowca. Spadając maszyna zawadziła o przewody energetyczne.

Należący do służby lotniczej renomowanego hotelu śmigłowiec wystartował z lądu stałego niedaleko wyspy Poros i leciał do międzynarodowego portu lotniczego w Atenach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl