30 kwietnia 311 r. n.e. cesarz Galeriusz wydał edykt przynoszący wolność religijną chrześcijanom

Odpisy edyktu tolerancyjnego jeszcze tego samego dnia rozwieszono na murach miast, także w prowincjach azjatyckich i bałkańskich. Zwolniono więźniów osądzonych w procesach religijnych i zwrócono przejęte im majątki. August Galeriusz był wcześniej gorliwym prześladowcą chrześcijan, swe podejście zmienił dopiero po zachorowaniu na złośliwy nowotwór genitaliów. Wieść gminna niesie, że być może oczekiwał od Boga chrześcijan, w podzięce za tolerancję, cudownego uzdrowienia.

Moneta z Galeriuszem

Biskup Euzebiusz z Cezarei, twórca dziejopisarstwa chrześcijańskiego, autor Historii Kościelnej (Historia Ecclesiastica), tak opisał w swym dziele chorobę Galeriusza:

Nagle otworzył mu się wrzód w pośrodku części wstydliwych, a potem wewnątrz ropna fistuła; jedno i drugie szerzyło nieuleczalne spustoszenie w głębi jego trzewi. W ranach tych roiło się nieprzeliczone mnóstwo robaków i rozchodził się z nich trupi zaduch. Zresztą cała bryła cielska już przed chorobą zmieniła się w potworną kupę tłuszczu, która wnet zaczęła się rozkładać, przedstawiając widok nieznośny dla każdego, kto musiał się zbliżać.

Stawka, jak widać, była wysoka. Cesarz w edykcie napisał m.in.:

Wśród zarządzeń, które stale wydajemy dla dobra i pożytku państwa, były też następujące: pragnęliśmy uzdrowić całość organizmu zgodnie z istotą dawnych ustaw i ładu rzymskiego; zmierzaliśmy też do tego, by chrześcijanie, którzy porzucili religię swych przodków, powrócili do rozsądku. Z niewiadomego bowiem powodu owych chrześcijan ogarnął taki upór i takie zawładnęło nimi urojenie, że nie szli za ustawami ludzi starożytnych, lecz według swego uznania i zachcianki sami sobie czynili prawa i w różnych miejscach gromadzili wyznawców. Gdyśmy zaś objawili naszą wolę, by powrócili do wiary przodków, wielu z nich zostało pociągniętych do odpowiedzialności, wielu też poniosło karę, wszelako część największa trwała przy swoich przekonaniach. Doszło też do naszej wiadomości, że są tacy, którzy nie oddają czci bogom, ale też nie dochowują wierności swemu bogu. Spojrzeliśmy na te sprawy poprzez naszą niezmierzoną łagodność, zgodnie z naszym stałym obyczajem okazywania łaski wszystkim ludziom. Osądziliśmy więc, że należy również im objawić wyrozumiałość. Niechże znowu będą chrześcijanami i niech budują swoje miejsca zebrań, pod tym wszakże warunkiem, że niczego nie uczynią przeciw porządkowi. Innym listem wskażemy namiestnikom, jak mają postępować. Tak więc, zgodnie z obecnym naszym zezwoleniem chrześcijanie winni modlić się do swego boga, prosząc o dobro dla nas, dla państwa i dla nich samych, aby państwo trwało niewzruszone, oni zaś żyli bezpiecznie w swych siedzibach.

Galeriusz zmarł niedługo po wydaniu edyktu. Za ostateczny tryumf chrześcijaństwa uznaje się edykt mediolański z roku 313, ogłoszony wspólnie przez cesarza zachodniej części Imperium Rzymskiego Konstantyna Wielkiego oraz cesarza wschodniej części Licyniusza.

 

Źródło: niezalezna.pl

#edykt tolerancyjny #Galeriusz #chrześcijanie

Magdalena Łysiak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo