Degradacja Dudy

  

Uzasadniając „grubą kreskę”, Tadeusz Mazowiecki powiedział o rozliczeniu komunizmu: „ta sprawa nie będzie regulowana na poziomie ustaw. Natomiast można rozmawiać o symbolicznym, za pomocą uchwały, ocenieniu osób i wydarzeń”. Nie, to nie Mazowiecki, tylko rzecznik prezydenta Łapiński o tym, dlaczego generałowie mordujący na rozkaz Moskwy Polaków pozostaną generałami.

Możemy za to porozmawiać o uchwałach, jakich dziesiątki przyjmował Sejm III RP. Brawo, hura! Warto było harować za darmo w kampanii Dudy, by odnieść taki triumf! Wetując ustawę w Wielki Piątek, prezydent perorował, jak to będzie dialogował z zainteresowanymi po świętach i jakie salomonowe wypracuje rozwiązania. No to podialogował i wypracował. Różnica między Mazowieckim a Dudą polega na tym, że gdyby ten pierwszy zachował się inaczej, to postkomunizm miałby więcej bezpieczników, które mógłby uruchomić, jak np. „Bolek”. Duda natomiast blokuje zmiany, gdy postkomunizm możemy zmieść na zawsze. I zamiast stanąć na czele przemian i zostać naturalnym przywódcą obozu niepodległościowego na dziesięciolecia, degraduje się do roli jednej z marionetek postkolonialnej III RP. Nie degradując Jaruzela, zdegradował siebie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl