Po wyborze Ryszarda Czarneckiego na wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej nie zabrakło uszczypliwych komentarzy środowiska lewicowego. Europosłowi PiS zarzucano, że jest karierowiczem i działaczem sportowym został wyłącznie dla pieniędzy. Jakież musiało być zdziwienie hejterów, gdy dziś Ryszard Czarnecki ogłosił, że za pełnienie funkcji wiceprezesa PZPS nie będzie pobierał wynagrodzenia!

Informuję że wczoraj zaraz po wyborze mnie na wiceprezesa PZPS poinformowalem prezesa Związku, że moją funkcję będę pełnił społecznie nie pobierając żadnego wynagrodzenia. Ku uwadze hejterów i ludzi, którzy patrzą na mnie przez swój pryzmat - napisał Czarnecki na Twitterze.

Jego słowa szybko zostały potwierdzone przez siatkarską centralę.

 Polski Związek Piłki Siatkowej informuje, że Pan Ryszard Czarnecki – Wiceprezes PZPS ds. międzynarodowych oraz Przewodniczący Rady Fundacji Polska Siatkówka nie pobierał i nie pobiera wynagrodzenia z tytułu pełnionych funkcji. To jest decyzja samego zainteresowanego, który swe obowiązki na rzecz z Polskiej Siatkówki wypełnia społecznie
- czytamy w komunikacie Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Teraz pozostaje już tylko czekać na efekty pracy zarządu z wiceprezesem Czarneckim w składzie.