Gimnazjaliści piszą testy z języków obcych

/ pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Blisko 350 tys. uczniów III klas gimnazjów w całym kraju przystąpiło dziś po godz. 9. do pisania testu z języka obcego - trzeciej, ostatniej części obowiązkowego egzaminu gimnazjalnego. Najwięcej - ponad 87 proc. gimnazjalistów - pisze test z angielskiego.

W środę uczniowie pisali egzamin z wiedzy humanistycznej, w czwartek - z matematyczno-przyrodniczej.

Jak powiedział dziś przed rozpoczęciem egzaminu dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik, wszystko przebiega zgodnie z procedurami.

Egzamin z języka obcego przeprowadzany jest na dwóch poziomach. Najpierw rozpoczął się test na poziomie podstawowym. Na rozwiązanie zadań uczniowie mają 60 minut (dyslektycy 80 minut). Po przerwie - o godz. 11.00 - rozpocznie się test na poziomie rozszerzonym. Potrwa również 60 minut (dla dyslektyków 90 minut).

Do egzaminu z języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym ma obowiązek przystąpić każdy gimnazjalista. Egzamin na poziomie rozszerzonym jest obowiązkowy tylko dla uczniów, którzy na egzaminie wybrali język, jakiego uczyli się również w szkole podstawowej. Mogą do niego przystąpić także pozostali gimnazjaliści, jeśli zechcą sprawdzić poziom swoich umiejętności językowych.

Największa grupa gimnazjalistów - 87,1 proc. - zadeklarowała przystąpienie do egzaminu z języka angielskiego na poziomie podstawowym (83,3 proc. przystąpi również do egzaminu z tego języka na poziomie rozszerzonym). Drugim najczęściej wybieranym językiem jest niemiecki. Chęć przystąpienia do egzaminu z tego języka na poziomie podstawowym zadeklarowało 10,4 proc. gimnazjalistów (na poziomie rozszerzonym 2,6 proc.).

Na trzecim miejscu w wyborach uczniów jest od wielu lat język rosyjski. W tym roku chęć zdawania tego właśnie języka zadeklarowało 1,7 proc. uczniów. Przystąpienie do egzaminu z francuskiego, hiszpańskiego i włoskiego zadeklarowało poniżej 1 proc. gimnazjalistów.

Arkusze z zadaniami rozwiązywanymi przez uczniów po południu na swojej stronie internetowej opublikuje Centralna Komisja Egzaminacyjna oraz okręgowe komisje egzaminacyjne.

Prace uczniów zostaną zakodowane; sprawdzać je będą egzaminatorzy z okręgowych komisji egzaminacyjnych. Wyniki egzaminu uczniowie poznają 15 czerwca.

Przystąpienie do egzaminu jest warunkiem ukończenia gimnazjum. Jeśli uczeń z powodu choroby lub innych ważnych wypadków losowych nie mógł przystąpić do egzaminu w tym tygodniu, to będzie go pisać w drugim terminie w czerwcu. Uczeń przyłapany na ściąganiu podczas sprawdzianu musi przystąpić do niego jeszcze raz. Jeśli uczeń przystąpi do egzaminu i napisze go słabo, a równocześnie uzyska oceny pozytywne na świadectwie na zakończenie III klasy, to i tak ukończy gimnazjum.

Rezultat egzaminu będzie miał wpływ na przyjęcie ucznia do wybranej przez niego szkoły ponadgimnazjalnej. Podczas postępowania rekrutacyjnego brane są pod uwagę wyniki ucznia uzyskane na zakończenie nauki w gimnazjum, m.in. odnotowane na świadectwie szkolnym i potwierdzone zaświadczeniem o wynikach egzaminu gimnazjalnego.

Dni egzaminu gimnazjalnego są w części gimnazjów dniami wolnymi od lekcji; decyzję w tej sprawie podejmują dyrektorzy szkół.

Tegoroczna sesja egzaminu gimnazjalnego jest przedostatnią. Rozpoczęło się już wygaszanie gimnazjów, w roku szkolnym 2017/2018 nie powstały ich pierwsze klasy. Uczniowie, którzy w ubiegłym roku skończyli VI klasę szkoły podstawowej, we wrześniu zamiast rozpocząć naukę w gimnazjum, przeszli do VII klasy szkoły podstawowej. Tak samo będzie w tym roku.

Ostatnia sesja egzaminu gimnazjalnego przeprowadzona zostanie w roku szkolnym 2018/2019 (równolegle z przeprowadzanym po raz pierwszy egzaminem ósmoklasisty). 1 września 2019 r. gimnazja przestaną istnieć w systemie edukacji.(PAP)

autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prawdziwy horror holenderskiej rodziny. Były członek sekty Moona więził ich przez 9 lat!

/ pasja1000

  

Holenderski sąd przedłużył o dwa tygodnie areszt mężczyźnie, który przez 9 lat przetrzymywał w zamknięciu na farmie w Holandii siedem osób. Jak podaje holenderska prasa, zatrzymany to 58-letni Austriak Josef B., prawdopodobnie były członek sekty Moona. Sześcioro rodzeństwa w wieku od 18 do 25 lat oraz ich schorowany ojciec, mieszkało w całkowitej izolacji. Młodzi ludzie zostali odnalezieni zamknięci w ukrytym pokoju w domu na farmie. Ojciec rodzeństwa najprawdopodobniej przeszedł udar.

Josef B. podejrzany jest o bezprawne pozbawienie wolności oraz szkodzenie zdrowiu swych ofiar. Agencja dpa poinformowała, że aresztowany także został 67-letni ojciec przetrzymywanej rodziny.

Według telewizji RTV Drenthe Josef B., z wykształcenia cieśla, mieszkał samotnie w Austrii do 2010 roku. Potem przeprowadził się do Holandii i osiadł w wiosce Ruinerwold, gdzie wydzierżawił farmę. To tam przez 9 lat przetrzymywał siedem osób - sześcioro rodzeństwa i ich schorowanego ojca.

Holenderska prasa podała, że Josef B. prawdopodobnie był członkiem tzw. Kościoła Zjednoczeniowego, powstałego w Korei Południowej, znanego też jako sekta Moona. Informacje te potwierdził w austriackiej gazecie "Kronen Zeitung" jego brat Franz B., który przyznał, że Josef B. należał do sekty, nie wymienił jednak jej nazwy.

Wiele wskazuje na to, że Josef B. i przetrzymywana przez niego rodzina znali się od pewnego czasu. Niektóre źródła twierdzą, że byli sąsiadami w pobliskim Hasselt i że najstarszy syn w rodzinie w przeszłości był pracownikiem Josefa B.

Holenderska agencja ANP przytacza słowa Wima Koetsiera, rzecznika Federacji Uniwersalnego Pokoju (UPF), który powiedział, że ojciec przetrzymywanej rodziny w latach 80. był członkiem sekty Moona, a następnie założył własną "grupę" z kimś innym.

Policja otrzymała informację w sprawie sytuacji na farmie w miniony weekend. Według lokalnych mediów jeden z synów z przetrzymywanej rodziny uciekł i poprosił o pomoc w pobliskiej kawiarni. Jej pracownik powiedział RTV Drenthe, że zaniedbany, zdezorientowany 25-latek przyszedł do kawiarni i powiedział, że nie był na zewnątrz od dziewięciu lat.

Widać było, że nie miał pojęcia, gdzie jest, ani co robić

- opowiadał szef lokalu Chris Westerbeek. 

Powiedział, że uciekł i pilnie potrzebuje pomocy.

Następnie wyszło na jaw, że sześcioro rodzeństwa w wieku od 18 do 25 lat oraz ich schorowany ojciec, mieszkało w całkowitej izolacji. Młodzi ludzie zostali odnalezieni zamknięci w ukrytym pokoju w domu na farmie. Ojciec rodzeństwa najprawdopodobniej przeszedł udar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl