W Brukseli ostro się kłócą! Parlament Europejski otwarcie oskarżył Junckera o „zamach stanu”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Parlament Europejski potępił dziś kontrowersyjny tryb wyboru Martina Selmayra na stanowisko sekretarza generalnego KE i zwrócił się do Komisji Europejskiej o ponowną ocenę procedury mianowania go na to stanowisko. Eurourzędnik, który zrobił błyskotliwą karierę w krótkim czasie, jest bliskim współpracownikiem przewodniczącego KE Jean-Claude'a Junckera.

W przyjętej rezolucji posłowie uznali, że wybór Selmayra „może być postrzegany jako akcja zbliżona do zamachu”, która prawdopodobnie przekroczyła granice prawa.

Europosłowie proszą KE o ponowną ocenę procedury, aby umożliwić innym kandydatom ubieganie się o stanowisko, oraz chcą, żeby w przyszłości podobne wybory na stanowiska urzędnicze były prowadzone w otwarty i przejrzysty sposób. Chcą również, aby Komisja przyznała, że procedura ta podważyła jej reputację.

Selmayr, który kilka tygodni temu był jeszcze szefem gabinetu przewodniczącego Komisji Jean-Claude'a Junckera, został wybrany początkowo na stanowisko zastępcy sekretarza generalnego, a następnie jeszcze tego samego dnia na stanowisko sekretarza generalnego Komisji.

CZYTAJ DALEJ: Najbliższy współpracownik Junckera w opałach. Eurodeputowani mówią wprost o „zamachu stanu” i szykują ostrą rezolucję

Jak podkreślają europosłowie, wybór najwyższego rangą urzędnika Komisji został dokonany w taki sposób, aby żaden inny kandydat nie mógł startować w konkursie.

Europosłowie wezwali w rezolucji Komisję Europejską do rewizji procedury wyznaczania wyższych urzędników unijnych do końca 2018 roku. Ponadto widzą potrzebę uaktualnienia przez Komisję regulacji dotyczącej sekretarza generalnego KE, tak aby zagwarantować, że to stanowisko sprawuje osoba „neutralna”.

Sekretarz generalny Komisji Europejskiej, choć może nie rzuca się w oczy, zajmuje jedno z najpotężniejszych stanowisk w Brukseli. Stoi on na urzędniczym szczycie instytucji zatrudniającej ponad 30 tys. osób i odpowiadającej za przygotowanie wszystkich unijnych propozycji aktów prawnych.

Sprawa awansu Selmayra nie cichnie w Brukseli od tygodni. Nazywany jest on szarą eminencją KE. Na marcowym szczycie UE kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron bronili jego wyboru, wskazując jednocześnie, że sprawą jego nominacji zajmuje się Parlament Europejski.

CZYTAJ WIĘCEJ: W Brukseli takie numery? Ujawniono, jak się zostaje dyrektorem z pokaźną pensją

PE wskazuje na niezwykle szybką karierę tego niemieckiego urzędnika, który trafił na podstawowe stanowisko administracyjne w Komisji (AD6) w 2004 roku i awansował o 9 stopni (do AD15) w nieco ponad 13 lat. Zapewniło mu to pensję sięgającą około 17 tys. euro brutto miesięczne. Standardowo na awans o jeden stopień AD czeka się w Komisji 3 lata, choć później, już powyżej AD9, na przeskoczenie jednego szczebla trzeba czekać 4-5 lat.

Selmayr jest bliskim współpracownikiem Junckera. Jego wybór wywołał wiele kontrowersji w Brukseli. Wątpliwości wzbudził m.in. brak informacji na temat procedury i przebiegu wyboru. Przez kilkanaście dni po decyzji dziennikarze na konferencjach prasowych Komisji w Brukseli bezskutecznie próbowali uzyskać szczegółowe informacje, w jaki sposób został on sekretarzem generalnym KE. Jednak Komisja zasłaniała się m.in. ochroną danych osoby, która wycofała się z konkursu na to stanowisko i praktycznie Selmayr był jedynym na nie kandydatem. Jednocześnie KE zapewniała, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Stefan W. miał planować spektakularne przestępstwo w Warszawie". Minister o ustaleniach śledczych

Stefan W. / Twitter.com/Pomorska Policja (@PomorskaPolicja)

  

Z ustaleń śledztwa wynika, że Stefan W. miał planować spektakularne przestępstwo w Warszawie - powiedział w programie "Gość wiadomości" w TVP minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Śledczy nie mają wątpliwości, że bandyta był w stolicy. Jednym z dowodów na to jest bilet lotniczy. Stefan W. twierdzi, że podczas pobytu w Warszawie rozważał wkroczenie na teren Pałacu Prezydenckiego.

Z ustaleń śledztwa, które jest prowadzone bardzo intensywnie wynika m.in. że miał on (Stefan W.) planować spektakularne przestępstwo, napad w Warszawie. Inne ustalenia wskazują, że to przestępstwo, które planował, miało być głośne, spowodować, że będzie o nim bardzo głośno i rzeczywiście ustalenia też pozwalały nam stwierdzić już dzisiaj ponad wszelką wątpliwość, że był w Warszawie, mamy m.in. bilet lotniczy, który potwierdza jego przybycie do Warszawy 

- powiedział Ziobro. [polecam:https://niezalezna.pl/255052-stefan-w-wyszedl-z-wiezienia-i-od-razu-pojechal-do-warszawy-co-robil-przed-palacem-prezydenckim]

Natomiast sam w swojej relacji wskazywał, że będąc w Warszawie udał się m.in. pod Pałac Prezydencki i że rozważał wkroczenie na teren Pałacu Prezydenckiego, czy miał taki zamysł. Obowiązkiem prokuratury jest weryfikować każde słowo podejrzanego, jak i wszystkie inne dowody, które zostały zebrane w śledztwie i dlatego badamy każdą możliwą wersję wydarzeń, ale nie oznacza to, że prezydent był w jakikolwiek sposób zagrożony 

- dodał.

Minister poinformował też, że Stefan W. nadal nie przyznaje się do winy. [polecam:https://niezalezna.pl/255013-stefan-w-mogl-zaatakowac-kazdego-polityka-fejki-przeszkadzaja-w-sledztwie]

To jest prawo każdego podejrzanego, nawet o najcięższe zbrodnie. On może kłamać, dlatego my musimy weryfikować wszystko to, co on mówi, ponieważ on może konfabulować, może wymyślać motywy, może tworzyć jakieś historie 

- mówił Ziobro, dodając, że takie postępowanie może wynikać z świadomych intencji Stefana W. lub też z jego choroby.

Minister podkreślił też, że na obecnym etapie postępowania w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska najważniejsze jest zebranie "całego możliwego materiału dowodowego".

Każdy dzień, każdy moment z jego [Stefana W.] życia, tak z okresu pobytu w zakładzie karnym, jak i później, po wyjściu na wolność 

- mówił Ziobro, dodając, że w tej sprawie prokuratura "współpracuje z wszystkimi służbami".

Chcemy wyjaśnić wszystkie możliwe wersje: czy działał sam czy też ewentualnie mógł działać z innymi osobami lub z inspiracji innych osób. Każda wersja musi być bardzo wnikliwie zbadana. To jest straszna zbrodnia, to jest tak czy inaczej psychopata, bandyta, który dopuścił się strasznego przestępstwa 

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl