Na 20 minut przed egzaminem z języka polskiego na Twitterze jakaś uczennica opublikowała informacje o zarysie tematu z języka polskiego

- powiedział dziś dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik. Zaznaczył, że nie było przecieku treści całego arkusza egzaminacyjnego.

Zgłosiliśmy to na policję. Jeżeli policji uda się ustalić, kto to zrobił, w jakiej szkole do tego doszło - bo to musiał zrobić dyrektor szkoły, nauczyciel - to w tej szkole zostanie unieważniony egzamin dla wszystkich zdających

- powiedział dyrektor CKE. Podkreślił, że konsekwencje poniesie też dyrektor szkoły i nauczyciel.

Jak zaznaczył Smolik, to właśnie możliwość wycieku treści arkuszy egzaminacyjnych jest powodem, dla którego trafiają one do szkół dopiero w dniu egzaminu.

Gdyby arkusz trafił do szkoły dzień wcześniej, mogłaby zostać ujawniona cała jego treść, a to skutkowałoby unieważnieniem egzaminu w całym kraju

- poinformował.

Dziś o godzinie 9. egzaminem z wiedzy humanistycznej rozpoczął się trzydniowy egzamin gimnazjalny. Uczniowie najpierw dostali blok zadań z historii i wiedzy o społeczeństwie; mieli godzinę na jego rozwiązanie. Następnie była przerwa, po której - po godz. 11 - gimnazjaliści przystąpili do bloku zadań z języka polskiego; ta część egzaminu trwała półtorej godziny. Dyslektycy mogli mieć przedłużony czas na rozwiązanie obu bloków.

Arkusz z języka polskiego zawierał 22 zadania, wśród nich 20 zamkniętych, czyli takich, w których uczeń sam musi wybrać prawidłową odpowiedź z zaproponowanych. Odnosiły się do zamieszczonych w arkuszu kilku fragmentów tekstów literackich. W arkuszu były też dwa zadania otwarte. W pierwszym, odnosząc się do zamieszczonego w arkuszu tekstu Jana Burzyńskiego „Rowerować, teatrować czy kawkować”, uczniowie mieli odpowiedzieć na pytanie: „Czy dążenie do skrótowości w codziennym komunikowaniu się jest zjawiskiem pozytywnym czy negatywnym?”. Drugim zadaniem otwartym było napisanie charakterystyki wybranego bohatera literackiego, który kierował się najważniejszą dla siebie wartością, dokonując życiowego wyboru.

Jak podał Smolik, informacja o zarysie tematu pojawiła się na Twitterze o godzinie 10.39.