Zdewastował radiowozy, bo chciał... pójść do więzienia. Sąd zagwarantował mu na razie tymczasowy areszt

/ zory.slaska.policja.gov.pl

  

24-letni mężczyzna zdewastował drwa radiowozy w miejscowości Żory na Śląsku. Wcale nie próbował jednak uciekać z miejsca zdarzenia. Policjantom przyznał, że zrobił to celowo, bo... chciał iść do więzienia. Na razie sąd zastosował wobec 24-latka tymczasowy areszt.

Jak informuje żorska policja, w miniony piątek, tuż po 8.30 na placu tamtejszej komendy "rozległ się dźwięk tłuczonych szyb".

- Powybijał je 24-latek, który z zamiarem zniszczenia radiowozów pojawił się przy wjeździe, trzymając w dłoniach kawałek cegły i sporych rozmiarów kamień - czytamy na stronie komendy policji w Żorach.

(fot. zory.slaska.policja.gov.pl)

24-latek został natychmiast zatrzymany, jednak jak podkreślają policjanci, "nie krył wcale, że zrobił to umyślnie. Podczas rozmowy oświadczył, że chce trafić... do więzienia".

Sąd zastosował już wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.

(fot. zory.slaska.policja.gov.pl)

Jak czytamy na stronie komendy w Żorach, "24-latek nie ma stałego miejsca pobytu, prowadzi włóczęgowski tryb życia i cechuje go lekceważący stosunek do prawa. Wcześniej popełniał już przestępstwa, a środki które wobec niego zastosował prokurator, okazały się niewystarczające".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: zory.slaska.policja.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Wzięła pigułkę poronną - lekarz uratował dziecko. Teraz grozi mu... więzienie

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/trestletech

  

Czy za uratowanie życia dziecka można iść do więzienia? Ta historia pokazuje, że tak. Argentyńskiemu lekarzowi grożą dwa lata pozbawienia wolności, bo uratował dziecko pacjentki, która wzięła pigułkę poronną. Sąd uznał jednak, że lekarz postępując w ten sposób nie dopełnił obowiązków służbowych.

Historia rozpoczęła się, gdy do szpitala w Cipoletti zgłosiła się kobieta, która twierdziła, że zażyła pigułkę poronną, gdyż jej dziecko jest wynikiem gwałtu. Ordynator szpitala dr Leandro Rodríguez Lastra podjął jednak decyzję o uratowaniu dziecka. Urodziło się ono w 35 tygodniu ciąży i trafiło do adopcji. 

[polecam:https://niezalezna.pl/257163-w-glowie-sie-nie-miesci-demokratka-chce-mozliwosci-aborcji-w-chwili-porodu]

Choć dziewczynka jest zdrowa i ma już dwa lata sprawa ta trafiła przed oblicze sądu, a lekarza oskarżono o niedopełnienie obowiązków służbowych.

Dr Leandro Rodríguez Lastra oświadczył, iż postąpił zgodnie ze składaną przez siebie przysięgą lekarską. Podkreślał ponadto, że zażyte przez pacjentkę tabletki mają zastosowanie tylko na wczesnym etapie ciąży

- podaje dorzeczy.pl.

Te tłumaczenia nie przekonały jednak sądu, który uznał medyka za winnego zarzucanych mu czynów. Nie ogłoszono jeszcze wymiaru kary, ale grożą mu nawet dwa lata więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dorzeczy.pl, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl