Choć kibice nie wyobrażali sobie siatkarskiej ekstraklasy bez AZS Częstochowa, taka sytuacja nastąpiła w sezonie 2017/18. Po spadku z Plus Ligi, nastąpiło przetasowanie we władzach klubu i w kadrze drużyny. Dało to pożądany efekt - wczoraj AZS odebrał złote medale za wygraną w I lidze i jest na najlepszej drodze, by wrócić do elity.

"/>

AZS Częstochowa mistrzem I ligi siatkarzy

AZS Częstochowa został mistrzem I ligi siatkarzy / screen z Youtube, autor: Polska Siatkówka, https://www.youtube.com/watch?v=itLqIMPpoiE

  

Choć kibice nie wyobrażali sobie siatkarskiej ekstraklasy bez AZS Częstochowa, taka sytuacja nastąpiła w sezonie 2017/18. Po spadku z Plus Ligi, nastąpiło przetasowanie we władzach klubu i w kadrze drużyny. Dało to pożądany efekt - wczoraj AZS odebrał złote medale za wygraną w I lidze i jest na najlepszej drodze, by wrócić do elity.

Do finału rozgrywek I ligi siatkarzy awansowały ekipy AZS Częstochowa i Lechii Tomaszów Mazowiecki. W tym pierwszym przypadku niespodzianki nie było, bowiem AZS prowadzony przez trenera Krzysztofa Stelmacha miał silną i wyrównaną kadrę. Ich rywal był jednak zaskoczeniem, bo Lechia to beniaminek tego poziomu rozgrywek, w poprzednim sezonie grała jeszcze na półprofesjonalnych parkietach II ligi.

Rywalizacja finałowa w I lidze toczyła się do trzech zwycięstw i zaczęła się sensacyjnie. W pierwszy weekend gry drużyna Lechii wywiozła dwa zwycięstwa z Częstochowy, stawiając się w doskonałym polu przed meczami w Tomaszowie Mazowieckim. Lechia wygrała 3:2 i 3:1, a to oznaczało, że drużynie z Tomaszowa brakowało tylko jednego zwycięstwa do mistrzostwa ligi.

W meczu numer trzy role się odwróciły. To AZS Częstochowa przejął inicjatywę, a wygrana 3:0 dodała tej drużynie wiary w swoje możliwości. W czwartym meczu częstochowianie wygrali 3:1 i rywalizacja ze stanem remisowym wróciła do Częstochowy. Tam czekał już decydujący piąty mecz.

Choć po dwóch setach mieliśmy wynik 1:1, to kolejne partie należały do gospodarzy. W trzecim secie AZS przełamał Lechię, wygrywając 26:24, a w czwartej partii postawił kropkę nad 'i' wynikiem 25:22. W całym meczu podopieczni Krzysztofa Stelmacha wygrali 3:1 i zwyciężyli I ligę, wracając z dalekiej podróży po pierwszych przegranych w finale.

Ten sukces to ogromna praca sztabu szkoleniowego, zawodników. To pot, godziny ciężkich treningów i ogromnej determinacji. To im należy się szacunek, to ich święto. Ogromne słowa wdzięczności za tę pracę, to niesamowite uczucie i niesamowite emocje towarzyszyły nam na meczu. Pomysł "co dalej" jest już od dłuższego czasu w naszych głowach.

- mówił Karol Filipski, prezes AZS Częstochowa.

AZS Częstochowa, jako mistrz I ligi, powinien mieć prawo gry w barażu o awans do Plus Ligi.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co zdenerwowało Trzaskowskiego? Zapowiedź... wizyty CBA! Wtedy zaczął się lament

Rafał Trzaskowski / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Zapowiedź wizyty Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Tramwajach Warszawskich mocno zdenerwowała prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Na tyle mocno, że postanowił swoje żale wylać w internetowym wpisie. Na Twitterze popisywał się "ciekawymi" określeniami, podczas gdy radni mieli do niego sporo pytań. Tyle, że ważniejszy był internet!

Kiedy warszawski ratusz ogłosił, że tramwaje dla stolicy przygotuje koreańska firma, a nie rodzima bydgoska Pesa, pojawiło się sporo wątpliwości dotyczących przetargu. Tym bardziej, że firma Hyundai nie specjalizuje się w produkcji tramwajów. [polecam:https://niezalezna.pl/258481-trzaskowski-woli-obcy-kapital]

Wątpliwości były na tyle duże, że przetargiem w sprawie Tramwajów Warszawskich zainteresowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Zapowiedziano, że przeprowadzona zostanie kontrola.

Zapowiedź wizyty CBA w Tramwajach Warszawskich rozsierdziła Rafała Trzaskowskiego. Prezydent stolicy, przez wiele lat powiązany z Platformą Obywatelską, wyraźnie się zdenerwował, co widać po jego wpisie. Padły słowa o "Jedynym Słusznym Prezesie" i "Jedynej Słusznej Partii". Oj, ktoś tu nie wytrzymał ciśnienia!

Przy okazji tego nerwowego wpisu wyszedł na jaw jeszcze jeden ciekawy fakt. Okazuje się, że Trzaskowski znalazł czas na siedzenie w internecie, ale już na obecność na sesji rady miasta - niekoniecznie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl