Wywiad Estonii ujawnia! Rosja wychowuje nowe pokolenie szpiegów w krajach NATO

/ kremlin.ru

Olga Alehno

Szefowa działu „świat” w „Gazecie Polskiej Codziennie”. W tygodniku „Gazeta Polska” kieruje działem „Światowa prasa o Polsce”.

Kontakt z autorem

  

Według danych opublikowanego właśnie dorocznego raportu estońskiego Policyjnego Komitetu Bezpieczeństwa (Kaitsepolitseiamet, Kapo) nowym trendem w rosyjskiej polityce rozłamu społeczeństwa Estonii jest próba zaangażowania w ich działania szpiegowskie młodych ludzi. Młodzież i ich nauczycieli wabi się bezpłatnymi wycieczkami i... „romantycznym” wizerunkiem szpiega.

Szef estońskiej służby wywiadu cywilnego Arnold Sinisalu napisał wstęp do 52-stronicowego raportu. Przyznał w nim, że nadal największym problemem dla zapewnienia bezpieczeństwa Estonii jest kremlowska polityka skierowana na rozłam estońskiego społeczeństwa. Sinisalu zauważa, że Rosja w ostatnich latach jawnie postawiła na pozyskanie lokalnej rosyjskiej młodzieży – podaje estoński nadawca państwowy ERR.

„Dlaczego Kreml stara się dotrzeć do młodzieży? Aby mieć ludzi, za pomocą których w przyszłości można będzie wpływać na estońską politykę”

- pisze Sinisalu.

Kapo zauważa w swoim raporcie, że w celu pozyskania młodych ludzi Rosja od lat, co roku, organizuje dziesiątki imprez, nastawionych na młodzież z zagranicy (w tym krajów bałtyckich) w różnym wieku, mającą różne zainteresowania.

„Wraz z szerzeniem propagandy tzw. ideologii rosyjskiego świata i rosyjskiego państwowego rozumienia historii pod pretekstem imprez młodzieżowych szuka się osób skłonnych do protestów, którymi łatwo się manipuluje, dla ich pozyskania i wykorzystania. (…) Ogólnie Rosja chce zapobiec integracji rosyjskojęzycznej młodzieży z estońską kulturą i wartościami, żeby zapewnić sobie młode pokolenie osób, które będzie realizowało kremlowską politykę podziału Estonii, i szukać możliwych obiektów dla rekrutacji przez rosyjskie służby specjalne

- czytamy w dokumencie.

Mimo to polityka rozłamu, w opinii Kapo, nadal jest bardziej popularna wśród starszego pokolenia, niż młodzieży, która mało się nią interesuje. Dlatego jedną z grup docelowych, za pośrednictwem której Rosja próbuje wpływać na młode osoby, są nauczyciele. Ich stara się angażować w organizowane przez Rosję bezpłatne kursy i programy nauczania. Tych młodych obywateli państw NATO, których udało się zaangażować w wyjazdy, zachęca się do podtrzymywania kontaktów między sobą, aby kontynuować wspólną koordynację działań i organizowanie akcji u siebie w ojczyźnie.

„Ludzie, którzy z powodu młodzieńczego zapału czy jakichś błędów w swoim życiu trafili w ręce służb specjalnych, stają się wygodną ofiarą rosyjskich służb specjalnych. Nie należy nie doceniać również „romantyzmu szpiegowskiego”. Jednostronnej ocenie sprzyjają rosyjskie media propagandowe, które tworzą narodowy romantyczny wizerunek szpiegów i traktują ich jak bohaterów. Taki fałszywy wizerunek i podkreślanie patriotyzmu pozwala młodzieży łatwiej popełniać przestępstwa przeciwko państwu estońskiemu

- dodaje wywiad Estonii.

W raporcie Kapo zauważa, że rosyjskie służby specjalne już nie są zainteresowane tylko dostępem do tajemnic państwowych.

„Zbierana przez służby specjalne Federacji Rosyjskiej informacja wywiadowcza – to przeważnie informacja urzędowa czy dane osobowe. Wykorzystuje się je do planowania dalszych operacji wywiadowczych czy jako początkowe materiały do tworzenia analiz”

- ujawnia Kaitsepolitseiamet.

W raporcie wskazuje się, że przed wyborami samorządowymi w 2017 r. zwiększyło się zainteresowanie rosyjskich służb specjalnych lokalnymi kręgami politycznymi. Zdaniem Kapo, nie ma powodów, by w przyszłych latach spodziewać się spadku politycznego szpiegostwa.

Z kolei jak wskazuje w rozmowie z dziennikiem „Gazeta Polska Codziennie” Karolis Zikaras, analityk Departamentu Komunikacji Strategicznej Litewskiego Wojska:

Jeszcze przed ok. 15 laty Rosja próbowała wszędzie wykorzystać podobne metody oddziaływania w celu realizacji swoich interesów. Teraz widać, że dla każdego z państw Rosja wypracowała oddzielną receptę.

Więcej na ten temat w najbliższych wydaniach „Codziennej”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, err.ee

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polska i Rumunia jako "szczypce" dla Rosji. "Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TVP Info

  

Polska i Rumunia to "szczypce" dla Rosji - tak uważa amerykański politolog George Friedman. Mówił o tym w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem w programie "Minęła 20". Rozmowa dotyczyła m.in. roli Polski, Węgier i Rumunii we współczesnej Europie.

"Rumuni i Polacy mają swoje interesy narodowe, tak jak Amerykanie, żeby ostatecznie doprowadzić do tego, by Europa nie została zdominowana militarnie przez żadną konkretną pojedynczą siłę. W Rumunii tego typu problematyka się mocno uwidoczniła w poprzednich latach. Węgrzy nie są z nami zgodni pod tym względem. Polska broni Niziny Środkowoeuropejskiej, a Rumunia Karpat i Morza Czarnego"

- podkreślił.

Jak uważa Friedman, Polska i Rumunia odgrywają tu szczególną rolę. Chodzi o bycie "szczypcami" dla Rosji.

"Karpaty przeszkadzają Rosjanom w rejonie Morza Czarnego, a Nizina Środkowoeuropejska to przeszkoda w drodze na zachód. Polska i Rumunia trzymają swego rodzaju szczypce wobec Rosjan, którzy nie mogą w ten sposób posunąć się na zachód. Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl