Odnosząc się do wypowiedzi ministra spraw zagranicznych udzielonej mediom zagranicznym kilka dni temu, która to wypowiedź jest obecnie przedmiotem niewłaściwych interpretacji, pragniemy z całą mocą podkreślić, że Polska nie przyjęła imigrantów w ramach relokacji

- oświadczyła Kopcińska.

Jak dodała, dla rządu PiS bezpieczeństwo Polaków jest priorytetem. 

Z tego powodu Polska wycofała się z decyzji koalicji PO-PSL o relokacji do Polski imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej przebywających np. we Włoszech i Grecji

- wskazała.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości od początku stoi na stanowisku, że kluczem do skutecznego działania w tej kwestii jest pomoc tam, gdzie rodzi się migracja

- dodała rzeczniczka rządu.

Kilka dni temu w dzienniku „Le Figaro” ukazał się wywiad szefem polskiego MSZ, który został zapytany m.in. czy kryzys migracyjny i podziały, jakie powoduje on w Europie, to groźba rozpadu Unii. Czaputowicz odpowiedział:

Naszym zdaniem problem imigracji należy rozwiązać na miejscu, u źródła, pomagając takim krajom jak Liban w przyjęciu uciekinierów. Popierając turecki mechanizm ograniczenia strumieni migracyjnych. Działając w Libii i chroniąc granice Europy.

Szef MSZ przypomniał, że Polska przyjęła ponad milion Ukraińców, z których wielu przybyło z Donbasu. 

Ponadto przyjęliśmy 2700 migrantów przysłanych przez Europę Zachodnią, ale oni nie chcą zostać w Polsce, gdzie stopa życiowa jest zbyt niska

- powiedział.