Redyk owiec w Bieszczadach i Beskidzie Niskim dopiero na początku maja

/ TheDigitalArtist

  

W tym roku wypas owiec w Bieszczadach i Beskidzie Niskim rozpocznie się na początku maja. Jak powiedział Stanisław Kutyna ze Związku Hodowców Owiec i Kóz w Sanoku, oznacza to, że wypas na górskich pastwiskach opóźni się o dwa, trzy tygodnie.

"Oczekujemy na rozpoczęcie się sezonu wypasowego (...). Trawa nie jest jeszcze wystarczająco wyrośnięta, hodowcom nie sprzyjają też warunki atmosferyczne"

- mówił Kutyna.

W jego ocenie "należy się spodziewać, że w tym roku wypasy opóźnią się o dwa, trzy tygodnie". "Na bieszczadzkich pastwiskach owce pojawią się przypuszczalnie ok. 5-10 maja" - dodał przedstawiciel Związku Hodowców Owiec i Kóz.

Zdaniem Kutyny głównym powodem opóźnienia była przedłużająca się zima.

Przypomniał, że "w latach 80. ubiegłego wieku na licznych pastwiskach w Bieszczadach każdego roku wypasano prawie 50 tys. owiec". "Te czasy dawno jednak minęły" - mówił Kutyna. W tym roku wokół rozrzuconych w górach bacówek będzie wypasać się blisko 5 tys. owiec. Połowa zwierząt, które w tym roku wyruszą w góry, należy do baców z Podhala; głównie z okolic Nowego Targu. Pozostałe owce są własnością miejscowych hodowców

Podobnie jak w poprzednich sezonach, owce wypasane będą wokół bacówek m.in. w okolicach Nowego Łupkowa, Średniej Wsi w Bieszczadach czy Krempnej w Beskidzie Niskim. W każdej bacówce stado liczy od 500 do nawet 1500 sztuk.

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim wypasa się głównie polską owcę górską oraz znacznie rzadziej cakiel podhalański. Zwierzęta dostarczają skóry, wełnę, chude mięso, mleko do wyrobu serów owczych. Są przystosowane do niekorzystnych warunków środowiskowych, np. opadów i niskich temperatur.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pomoc dla poszkodowanych w wichurach. Samorządy składają wnioski

Zdjęcie ilustracyjne / Twitter.com

  

22 wnioski na łączną kwotę ponad 850 tys. zł złożyły do wojewody małopolskie gminy, które ucierpiały w wyniku silnych wichur w pierwszej połowie marca. O tym fakcie poinformował dziś Małopolski Urząd Wojewódzki. Wsparcie można uzyskać m.in. z budżetu państwa.

"Pomoc w formie zasiłku celowego na zabezpieczenie najpilniejszych potrzeb w związku z koniecznością usuwania skutków zdarzeń mających znamiona klęski żywiołowej przyznawana jest w kwotach do 6 tys. zł"

– przypomniał małopolski urząd.

Na remont budynku lub lokalu mieszkalnego można uzyskać zasiłek do 20 tys. zł, a na odbudowę budynku lub lokalu mieszkalnego wsparcie finansowe może wynieść do 200 tys. zł. W przypadku budynków gospodarczych służących zaspakajaniu niezbędnych potrzeb osoby lub rodziny wysokość pomocy wynosi maksymalnie do 100 tys. zł, niezależnie od liczby uszkodzonych obiektów.

Przypomniano również, że gminy mogą starać się o pomoc z rezerwy celowej budżetu państwa na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Po sporządzeniu listy uszkodzonych budynków samorząd przygotowuje wniosek o dotację na wypłatę zasiłków dla osób lub rodzin poszkodowanych i kieruje go do wojewody. Ten zaś – kompletne i prawidłowo przygotowane wnioski – przekazuje do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Gminy mogą również wypłacać zasiłki ze środków własnych, a następnie wnioskować o ich zwrot z budżetu państwa.

Pomoc taka dotyczy osób poszkodowanych w wyniku silnych wichur, które w pierwszej połowie marca przeszły przez Małopolskę. Jak podkreśla urząd wojewódzki, spowodowały one duże szkody – w ich wyniku zostało uszkodzonych ponad tysiąc budynków mieszkalnych i ponad 460 budynków gospodarczych. Z tych pierwszych silne wiatry zerwały prawie 200 dachów, niemal 90 zerwały z kolei z budynków gospodarczych.

W wielu gminach trwa jeszcze szacowanie szkód i wnioski dopiero będą przygotowywane. Jak podał małopolski urząd, do poniedziałku do wojewody wpłynęły 22 wnioski na łączną kwotę ponad 850 tys. zł, m.in. z gmin Stryszów, Gródek nad Dunajcem, Dobczyce i Szczucin. Informacji telefonicznych udzielono ponad 20 kolejnym gminom. Z kolei cztery gminy – Tomice, Wieprz, Żegocina i Bochnia – wypłaciły lub w najbliższym czasie wypłacą pierwsze zasiłki ze środków własnych i zawnioskowały do wojewody o ich zwrot.

"Nasze działania mogliśmy na tym etapie zakończyć w odniesieniu do wniosków czterech gmin na łączną kwotę 132,571 tys. zł. W piątek wojewoda małopolski Piotr Ćwik podpisał pierwszy wniosek do ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego o uruchomienie rezerwy celowej budżetu państwa na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Kolejne takie wnioski będziemy na bieżąco przygotowywać"

– poinformował urząd.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl