"Kilkunastu specjalistów, głównie z USA, spędziło w Warszawie ostatni tydzień na zaproszenie Zastępcy Prokuratora Generalnego Marka Pasionka. W toku konsultacji eksperci zostali zapoznani z dotychczasowym przebiegiem śledztwa"

- informowała kilka tygodni temu Prokuratura Krajowa. Jak zdradził jeden z zaproszonych naukowców - matematyk Goong Chen - śledczy przekazali im m.in. poufne informacje dotyczące śledztwa smoleńskiego. 

W gronie cudzoziemców, których wtajemniczono w kulisy dochodzenia, znalazł się m.in. Theodore Postol - emerytowany profesor nauk ścisłych w Instytucie Technologicznym w Massachusetts - znany w USA przede wszystkim z wypowiedzi krytykujących amerykańską politykę obronną, zwłaszcza w odniesieniu do Rosji. Od lat z zaangażowaniem walczy on z pomysłami zbudowania w Europie Środkowo-Wschodniej tarczy antyrakietowej - niezwykle ważnej dla bezpieczeństwa Polski. W 2015 r. Postol w rozmowie z moskiewską agencją Sputnik mówił: „Nie ma żadnej wojskowej przyczyny, aby rozmieścić rakiety w Europie. To głupie z wojskowego punktu widzenia”. Wczoraj ujawniliśmy, kim jest jego współpracowniczka odpowiedzialna za przygotowanie głośnych antyamerykańskich raportów Postola na temat ataków gazowych w Syrii.

Już trzy tygodnie temu wysłaliśmy do Prokuratury Krajowej pytania dotyczące Postola, m.in. kto wskazał lub wytypował go do grona potencjalnych ekspertów Prokuratury. Odpowiedzi do tej pory nie otrzymaliśmy.

Dziś Prokuratura Krajowa rozesłała do mediów następujący komunikat:

W związku z publikacją o tytule „Prorosyjska doradczyni smoleńskiego eksperta. Gazeta Polska ujawnia, kto stoi za Postolem” opublikowanym na portalu niezależna.pl dnia 09.04.2018 r. Prokuratura Krajowa informuje, iż Theodore Postol nie jest i nigdy nie był jak napisano w tekście - ekspertem prokuratury w sprawie smoleńskiej

Sytuacja robi się więc coraz ciekawsza. Jeśli obrońca Władimira Putina byłby oficjalnie ekspertem smoleńskim - to mielibyśmy skandal. Ale jeżeli nie podpisał umowy, a mimo tego udostępniono mu informacje z wciąż trwającego śledztwa (i to poufne) - to mamy do czynienia z podwójnym skandalem, gdyż mogło dojść do przestępstwa. 

Będziemy informować o dalszym rozwoju wypadków w tej bulwersującej sprawie.