Informację podał „Super Express”. Według gazety mężczyzna miał problemy z hazardem i miał narobić sobie sporych długów.

Policję zawiadomiła starsza córka B., która nie mogła skontaktować się z rodziną. Przyjechała do Lublina i nie mogła dostać się do mieszkania przy ulicy Lawinowej. Do lokalu weszli funkcjonariusze.

W mieszkaniu znaleziono ciała żony Wojciecha B. oraz ich młodszej, niepełnosprawnej córki. Matka i córka nie żyły od kilku dni. Byłego radnego PO znaleziono martwego w przedpokoju. Obok leżała broń myśliwska.

Według policji było to samobójstwo rozszerzone. B. najpierw miał zabić żonę i córkę, następnie miał targnąć się na swoje życie.