Obywatele RP szykują nielegalne zgromadzenie na 10 kwietnia

Paweł Kasprzak. Zdjęcie z 10 września 2017 / Fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Policja jest przygotowana do zabezpieczenia zgromadzeń zaplanowanych w rocznicę katastrofy smoleńskiej - zapewnił rzecznik KSP kom. Sylwester Marczak. Stołecznych policjantów będą wspierali funkcjonariusze z innych części kraju. Na 10 kwietnia w Warszawie zaplanowano państwowe obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej, uroczystości zaplanował też stołeczny ratusz. Obok nich własne zgromadzenia zgłosiły osoby prywatne, do piątku zarejestrowano pięć takich zgromadzeń.

Stołeczna policja poinformowała, że jest gotowa do zabezpieczenia wszystkich zgromadzeń, które tego dnia będą się odbywały na ulicach Warszawy.

Dla nas najważniejsze jest nie to, jak się dana impreza nazywa, nie to, kto bierze w niej udział, ale przede wszystkim to, żeby zapewnić bezpieczeństwo zarówno uczestnikom danego zgromadzenia, jak i wszystkim osobom postronnym

- powiedział kom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

Marczak podkreślił, że policja rozpatruje różne warianty, tak aby na każdy z nich być przygotowanym. Jednocześnie zaznaczył, że ze względów bezpieczeństwa nie podaje informacji o liczbie funkcjonariuszy, którzy tego dnia będą skierowani do działań w centrum stolicy. Dodał jednak, że stołeczna policja będzie korzystać z "własnego doświadczenia, ale będzie także wspierana przez policjantów z kraju".

Uroczystości państwowe we wtorek rozpoczną się od mszy w intencji ofiar katastrofy o godz. 8 w kościele seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu. Następnie przed Pałacem Prezydenckim odbędzie się apel pamięci. Z kolei po południu o godz. 15.30 rozpocznie się uroczystość oficjalna z udziałem najwyższych władz państwowych na Placu Piłsudskiego, gdzie zostanie odsłonięty pomnik ofiar tragedii smoleńskiej i wmurowany zostanie kamień węgielny pod pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. O godz. 19 zostanie odprawiona msza w Bazylice Archikatedralnej, po której marsz pamięci przejdzie przed Pałac Prezydencki.

Obchody organizowane przez ratusz zaplanowano natomiast przy kwaterze smoleńskiej na Cmentarzu Powązkowskim – modlitwę odmówić mają przedstawiciele trzech wyznań chrześcijańskich, zostaną złożone kwiaty. O 8.41 – w godzinę katastrofy - zostanie odegrany utwór "Cisza".

Oprócz oficjalnych obchodów odbędą się zgromadzenia zwołane przez osoby prywatne. Dwa z nich zaplanowano u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Królewskiej, kolejne dwa w Ogrodzie Saskim - w pobliżu fontanny oraz przy ul. Królewskiej, a następne przy ul. Trębackiej na odcinku od Krakowskiego Przedmieścia do ul. Moliera.

We wtorek na warszawskie ulice wyjdą także Obywatele RP, którzy jednak nie zgłosili swojego zgromadzenia - wskazali, że według nich ustawa o zgromadzeniach jest niekonstytucyjna.

O godz. 18.30 spotykamy się przed Sejmem po to, żeby przejść w kierunku Krakowskiego Przedmieścia i dołączyć do obchodów państwowych pod patronatem ministerstwa kultury, pokazując, że mamy takie prawo

- zapowiedział lider Obywateli RP Paweł Kasprzak.

W związku ze zgromadzeniami przez cały dzień wiele ulic i placów będzie wygrodzonych i całkowicie zamkniętych dla ruchu, także pieszych. Wygrodzone barierkami będą m.in. pl. Zamkowy, Krakowskie Przedmieście od pl. Zamkowego do ul. Królewskiej i Plac Piłsudskiego. Przez cały dzień zakaz zatrzymywania się będzie obowiązywał m.in. na ulicach: Boleść, Brzozowa, Celna, Jezuicka, Kanonia, Dziekania i Bednarska. Autobusy będą kursowały objazdami; zmienią się trasy linii 102, 105, 107, 111, 116, 128, 175, 178, 180, 222, 503, 518, E-2 i N44.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ruszył proces strażnika KL Stutthof

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Proces Bruna D. - byłego SS-manna, strażnika obozu koncentracyjnego Stutthof - ruszył dziś w Hamburgu. Jak podkreślają niemieckie media, może to być jedna z ostatnich tego rodzaju spraw rozpatrywanych przez niemieckie sądy. 93-letni dziś Bruno D. pełnił służbę wartowniczą w obozie Stutthof, który Niemcy zbudowali niedaleko Gdańska.

W ciągu sześciu lat istnienia więziono w obozie około 120 tys. osób. Liczbę ofiar ocenia się na od 65 tys. do 80 tys. więźniów.

Prokuratorzy zarzucają D. współudział w zabójstwie 5230 osób. Miał on "świadomie popierać okrutne zabijanie zwłaszcza żydowskich więźniów" oraz "był gotów wykonywać rozkazy zabijania".

W pierwszym dniu procesu obrońca byłego SS-manna przypominał, że jego klient latem 1944 roku, w wieku 17 lat, został wcielony do Wehrmachtu, a następnie z powodu niezdolności do służby skierowany do Stutthofu.

"Nie wstąpił do SS dobrowolnie ani nie chciał służyć w obozie koncentracyjnym"

- argumentował adwokat.

Podczas wielokrotnych przesłuchań w ubiegłym roku Bruno D. nie zaprzeczał, że był strażnikiem obozu Stutthof, i współpracował ze śledczymi. Ze względu na stan zdrowia oskarżonego długo nie było wiadomo, czy proces w ogóle się odbędzie. Lekarze wydali jedynie warunkową zgodę. Nie wiadomo, czy zdrowie Bruna D. pozwoli mu doczekać ogłoszenia wyroku.

Niemieckie media podkreślają, że jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich tego rodzaju procesów w Niemczech. Jak podała telewizja NDR, obecnie w RFN toczy się około 29 spraw przeciwko osobom oskarżonym o udział w Holokauście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl