Prał pieniądze dla Amber Gold, teraz może iść za kratki na 10 lat

/ / wikipedia.org/Zorro2212/ Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

  

Zarzut prania brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstwa oszustwa na szkodę klientów spółki Amber Gold postawiła Prokuratura Regionalna w Łodzi 54-letniemu Przemysławowi S. Mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Rzecznik łódzkiej prokuratury regionalnej Krzysztof Bukowiecki wyjaśnił, że podejrzany miał przyjąć od spółki Amber Gold na rachunek prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej kwotę ponad 800 tys. zł, mającej stanowić prowizję za usługę pośrednictwa w procesie negocjacji dotyczących zakupu przez Amber Gold nieruchomości na terenie Gdańska.

W rzeczywistości prowizja ta nie była należna

- informuje rzecznik.

Następnie - według prokuratury - Przemysław S. przelał 500 tys. zł na swoje indywidualne rachunki bankowe. Z pieniędzy tych w czerwcu 2012 roku przekazał 100 tys. zł w gotówce Marcinowi P. - prezesa Amber Gold.

Bukowiecki zwrócił uwagę, że zarzut, który został postawiony w piątek S. jest efektem przeprowadzonej przez prokuratorów analizy materiałów wszystkich dotychczas prowadzonych postępowań dotyczących piramidy finansowej Amber Gold, pogłębienia ustaleń dotyczących historii przelewów pieniędzy wpłacanych na rachunki Amber Gold i prześledzenie ich dalszej drogi.

Czynności te doprowadziły do ustaleń wskazujących na to, że przelew na rzecz Przemysława S., z którego następnie część pieniędzy przekazana została bezpośrednio Marcinowi P., był całkowicie pozbawiony podstawy faktycznej i prawnej

- wyjaśnił.

Rzecznik zaznaczył, że kwota uzyskanych przez Przemysława S. pieniędzy stanowiła znaczną korzyść majątkową.

Podejrzanemu grozi kara do 10 lat więzienia. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.

Bukowiecki zwrócił uwagę, że Przemysław S. jest kolejną osobą, której przedstawiono zarzuty w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Łodzi dotyczącym udziału innych osób w przestępstwie popełnionym przez Marcina P. i Katarzynę P. (żona Marcina). Wcześniej zarzuty prania brudnych pieniędzy przedstawiono także Danucie J.- P. – matce Katarzyny P.

Natomiast w zakresie dotyczącym działalność spółek lotniczych powiązanych z Amber Gold zarzuty działania na szkodę wierzycieli spółki Olt–Express Regional usłyszały dwie osoby.

Podejrzanemu grozi kara do 10 lat więzienia. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.

Bukowiecki zwrócił uwagę, że Przemysław S. jest kolejną osobą, której przedstawiono zarzuty w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Łodzi dotyczącym udziału innych osób w przestępstwie popełnionym przez Marcina P. i Katarzynę P. (żona Marcina). Wcześniej zarzuty prania brudnych pieniędzy przedstawiono także Danucie J.- P. – matce Katarzyny P.

Natomiast w zakresie dotyczącym działalność spółek lotniczych powiązanych z Amber Gold zarzuty działania na szkodę wierzycieli spółki Olt–Express Regional usłyszały dwie osoby.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezależna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy kłócą się z USA ws. Nord Stream 2. „Nikt nam nie przeszkodzi”

/ fdecomite CC BY 2.0

  

Niemiecki socjaldemokratyczny minister spraw zagranicznych Heiko Maas oświadczył dziś, że nawet ewentualne sankcje USA nie wstrzymają zbudowania gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku.

- Nikt nie przeszkodzi - powiedział Maas uczestnicząc w politycznym forum dyskusyjnym agencji dpa. Karne posunięcia Stanów Zjednoczonych mogą wprawdzie skłonić niektórych udziałowców tego przedsięwzięcia, w tym koncerny niemieckie, do wycofania się, ale nie doprowadzą do fiaska całego projektu - zaznaczył. Dodał, że wtedy Rosja urzeczywistniłaby go sama i nie miałoby się już wtedy żadnego wpływu na kontynuowanie tranzytu gazu przez Ukrainę.

Jak wskazał Maas, negocjacje w sprawie ukraińskiego tranzytu prowadzone są obecnie z udziałem Unii Europejskiej. - Wszystko to obróciłoby się wniwecz, gdyby wprowadzono sankcje, a ten gazociąg zostałby potem zbudowany przez samych Rosjan - podkreślił szef niemieckiej dyplomacji.

Rzecznik ambasady USA w Berlinie potwierdził w niedzielę, że ambasador Richard Grenell wysłał do realizujących projekt gazociągu Nord Stream 2 zachodnich koncernów list z zapowiedzią objęcia ich amerykańskimi sankcjami, jeśli nie wycofają się z tego przedsięwzięcia.

- List przypomina, że jakakolwiek firma współpracująca z rosyjskim sektorem energetycznych rurociągów eksportowych naraża się na sankcje USA z tytułu CAATSA (Ustawy o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje) - oświadczył rzecznik, dodając, że budowie drugiego bałtyckiego gazociągu z Rosji do Niemiec sprzeciwiają się także inne państwa europejskie.

Odnosząc się do listu, Maas powiedział dziś, że nie jest jego zadaniem mówienie ambasadorom o tym, co im wolno, niemniej „o tym, czy (taki) sposób eksponowania siebie leży w interesie Stanów Zjednoczonych, muszą zdecydować już same Stany Zjednoczone”.

Formalnie jedynym udziałowcem spółki odpowiedzialnej za projekt Nord Stream 2 jest rosyjski Gazprom, ale podpisała ona umowy o finansowaniu tego przedsięwzięcia przez niemieckie koncerny Wintershall i Uniper oraz holendersko-brytyjski Shell, francuski Engie (dawniej GDF Suez) i austriacki OMV. Wszystkie te firmy energetyczne byłyby odbiorcami dostarczanego nowym gazociągiem surowca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl