Prezydent: dzięki polskiemu gazownictwu budujemy bezpieczeństwo narodu

/ Chancellery of the Senate of the Republic of Poland

  

- Polskie gazownictwo staje się jednym z najważniejszych elementów budowania bezpieczeństwa energetycznego kraju, a gaz ziemny jest najbardziej ekologicznym paliwem kopalnianym - napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników VI Kongresu Polskiego Przemysłu Gazowniczego.

Obrady Kongresu rozpoczęły się w czwartek w Łodzi. Temat dwudniowych obrad to: "Rynek gazu ziemnego w Polsce – kierunki rozwoju".

Podczas Kongresu przewidziane są trzy sesje tematyczne poświęcone:

  • kierunkom rozwoju rynku gazu w Polsce,
  • regulacjom prawnym w branży gazowniczej
  • bezpieczeństwu technicznemu w kontekście rynku usług, producentów i odbiorców.

W trakcie kongresu organizator, Izba Gospodarcza Gazownictwa, uczci jubileusz 15-lecia działalności.

List do uczestników VI Kongresu skierował prezydent Andrzej Duda. Napisał w nim, że "branża energetyczna ma ogromne znaczenie dla kondycji całej polskiej gospodarki i dla ekonomicznego rozwoju naszej Ojczyzny".

"Bezpieczeństwo energetyczne stanowi jeden z filarów suwerenności Rzeczypospolitej, decydując o naszej pozycji i podmiotowości w przestrzeni międzynarodowej. Ma to szczególną wymowę właśnie teraz, gdy obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Odczuwając dumę z historycznego dorobku, spoglądamy jednocześnie w przyszłość. Zastanawiamy się, co powinniśmy zrobić, aby jeszcze bardziej umocnić naszą suwerenność, bezpieczeństwo i gospodarczą niezależność"

- napisał prezydent.

Prezydent zaznaczył, że zagadnienia, nad którymi debatują uczestnicy kongresu, znajdują się również w centrum jego uwagi. Przypomina, że w ubiegłym roku powołał Zespół do Spraw Bezpieczeństwa Energetycznego, którego celem jest opiniowanie i doradzanie w kwestiach związanych m.in. z bieżącym i perspektywicznym bezpieczeństwem dostaw paliw, efektywnością energetyczną oraz odnawialnymi źródłami energii.

Mam świadomość, że w ogólnym bilansie energetycznym Polski znaczenie gazu ziemnego stale wzrasta. Szacunki wskazują, że w nie tak już odległym 2030 r. będziemy potrzebować około 20 mld metrów sześc. "błękitnego paliwa"

- podkreślił prezydent.

"Polskie gazownictwo staje się jednym z najważniejszych elementów budowania bezpieczeństwa energetycznego kraju. Warto przy tym pamiętać, że gaz ziemny jest najbardziej ekologicznym paliwem kopalnianym, co zachęca do intensywniejszego jego wykorzystywania zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Kluczowym czynnikiem jest dywersyfikacja źródeł dostaw gazu i uniezależnienie się od dostaw z jednego kierunku"

- napisał Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył, że Polska w istotny sposób umocniła swoje bezpieczeństwo energetyczne, dzięki niedawno otwartemu terminalowi LNG imienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu.

"Zakres dywersyfikacji powiększy się wraz z realizacją kolejnej strategicznej inwestycji gazowej – Baltic Pipe. Ważnymi elementami są przedsięwzięcia pomnażające możliwości magazynowania importowanego gazu oraz rozbudowa sieci przesyłowych, w tym interkonektorów, które pozwolą na elastyczne przesyłanie gazu w różnych kierunkach, również na osi północ-południe w ramach współpracy regionalnej państw Trójmorza"

- czytamy w liście.

"Jako Prezydent Rzeczypospolitej z wielką uwagą i uznaniem odbieram wysiłki władz państwowych i sektora gazowniczego na rzecz umacniania niezależności energetycznej, a także zwiększania udziału paliw niskoemisyjnych w miksie energetycznym"

- dodał Andrzej Duda.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Senator z PO straszył... klątwą i ryzykowaniem życia. „Można mówić o próbach zastraszenia”

na zdjęciu senator PO Jerzy Fedorowicz / M. Józefaciuk - Kancelaria Senatu

  

Gigantyczne emocje wywołały słowa senatora PO Jerzego Fedorowicza o politykach opozycji, którzy zdecydowaliby się przejść na stronę PiS. Odnosząc się do jego wypowiedzi zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel nie przebiera w słowach i zwraca uwagę, że w tym przypadku z pewnością „można mówić o próbach zastraszenia”.

Fedorowicz pytany był w piątek przez dziennikarzy, czy ktoś z senatorów opozycji może przejść na stronę PiS, aby zapewnić temu klubowi większość.

Człowiek, który w tym momencie, w którym taka ważna rzecz się stała w polskiej polityce nagle zmieni front i odejdzie od ludzi, którzy na niego głosowali, będzie obłożony anatemą do trzech pokoleń, to jest pewne. Jeżeli ktoś ma odwagę taką, żeby zaryzykować swoje życie, swoich dzieci i wnuków, to proszę bardzo. Ja takiego człowieka wśród ludzi wybranych przeciwko dzisiejszej władzy nie znam.
- odpowiedział senator.
[polecam:https://niezalezna.pl/293525-jakie-moga-byc-konsekwencje-przejscia-do-klubu-pis-polityk-po-zycie-swoje-swoich-dzieci-i-wnukow]

Do słów senatora Platformy Obywatelskiej odniósł się zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości. Radosław Fogiel podkreślił, że jest to pewna nowość na scenie politycznej - jeśli chodzi o język polityczny.

Mam nadzieję, że pan senator się tylko zagalopował, bo wypowiedzi, w których używa się sformułowań, że ktoś miałby obawiać się o życie nie tylko swoje, ale też swoich dzieci i wnuków są bardzo niepokojące i budzą bardzo złe skojarzenia. Myślę, że są niedopuszczalne w dyskursie politycznym i w przestrzeni publicznej. Oczekiwalibyśmy oczywiście wycofania się z tych słów. Chyba, że to są jakieś nowe standardy w Platformie Obywatelskiej, które już sugerowałyby jednak organizację innego typu niż partia polityczna
- mówił Fogiel.

Dopytywany, czemu te słowa miały służyć i czy były przestrogą dla senatorów opozycji wicerzecznik PiS odparł, że „w tej formule przestroga to bardzo delikatne słowo”.

Myślę, że tu raczej można mówić o próbach zastraszenia.
- podkreślił.

W Senacie dzięki tzw. paktowi senackiemu opozycji udało się zdobyć większość - 51 mandatów. „Pakt senacki” to porozumienie, które zawarły latem: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), Lewica (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL - Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz'15). W ramach „Paktu senackiego” w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora.

PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie. Koalicja Obywatelska – 43 mandaty, PSL – trzy, a SLD – dwa. W Senacie zasiądą także startujący z własnych komitetów: obecna senator niezależna Lidia Staroń, prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, były prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski oraz były sekretarz generalny PO i były wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl