Projekt PiS wprowadza zmiany w gospodarowaniu budżetem Izby Dyscyplinarnej SN. W projekcie przewidziano, że prezes SN kierujący Izbą Dyscyplinarną będzie samodzielnie - bez udziału czy upoważnienia I prezesa SN - dysponował budżetem związanym z funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej.

Prezes SN kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej wykonuje budżet SN w zakresie związanym z funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej

 - zapisano w proponowanym przepisie. Ponadto bez zgody prezesa Izby Dyscyplinarnej nie będzie można w ramach SN zmniejszyć wydatków na tę Izbę.

Natomiast - jak przewidziano w jednym z przepisów przejściowych projektu - jeżeli przed wejściem w życie proponowanej nowelizacji doszłoby do zmniejszenia wydatków na Izbę Dyscyplinarną, to prezes tej Izby mógłby przywrócić poprzedni poziom budżetu Izby sprzed zmiany. Według obowiązujących od wtorku przepisów Izba Dyscyplinarna ma zagwarantowany autonomiczny status wśród izb SN. Ma mieć odrębną kancelarię prezesa kierującego jej pracą. Izba ta może obecnie samodzielnie kształtować projekt swego budżetu.

Projekt nowelizacji doprecyzowuje też kwestie dotyczące zwolnienia stanowiska I prezesa SN i prezesa SN. Jak zaznaczono obecny przepis reguluje bowiem jedynie przypadek, gdy do zwolnienia stanowiska I prezesa SN lub prezesa SN dojdzie wskutek przejścia zajmującego je sędziego w stan spoczynku w ciągu trzech miesięcy po wejściu w życie nowej ustawy o SN z powodu ukończenia 65. roku życia.

Tymczasem do zwolnienia tych stanowisk może dojść również wskutek innych przyczyn, np. przeniesienia w stan spoczynku ze względu na stan zdrowia albo rezygnacji

 - wskazano w uzasadnieniu.

Projekt PiS skomentował dziennikarzom rzecznik prasowy SN Michał Laskowski.

Bardzo pobieżnie zapoznałem się z treścią tego projektu i sądziłem, że jest to jakiś krok w kierunku kompromisu, i na arenie międzynarodowej i na arenie wewnętrznej. Z pobieżnej lektury wynika (jednak), że to żadna próba kompromisu nie jest i powstaje pytanie, jaki jest cel tego projektu

- powiedział sędzia Laskowski.

Na narzekania rzecznika Sądu Najwyższego odpowiedziała poseł Krystyna Pawłowicz.

Nowelizacja ustawy o SN ma zapobiec blokowaniu reorganizacji Sądu Najwyższego. To uniezależnia od woli pierwszego prezesa Sądu Najwyższego proces tworzenia Izby Dyscyplinarnej SN. Wypowiedź rzecznika SN, który skarży się na tą ustawę jest bezczelna. Oni blokują funkcjonowanie struktur konstytucyjnych, czyli KRS-u i się dziwią, że sejm chce im uniemożliwić paraliż funkcjonowania Sądu Dyscyplinarnego w SN. Sądząc po narzekaniach rzecznika SN Michała Laskowskiego zmiany idą w dobrym kierunku. 

- podkreśla Pawłowicz.

Jej zdaniem należałoby również odblokować Krajową Radę Sądownictwa i pozbawić Pierwszego Sędziego Sądu Najwyższego prerogatyw do zwoływania posiedzenia KRS-u. 

Powinniśmy zmienić  ustawę o KRS. Pani Prezes Gersdorf obecnie chowa się za jakimś prawem zwyczajowym i mówi o jakiś 2 miesiącach, ale myślę, że powinniśmy to zmienić na przyszłość, żeby nikt nie mógł blokować pracy Krajowej Rady Sądownictwa. W przeciwnym razie będziemy musieli czekać. 

- podkreśla posłanka PiS-u.

Interwencja ustawodawcy powinna być zdecydowana organ konstytucyjny powinien działać. Oczywiście cała sytuacja doprowadza ostatecznie do kompromitacji sędziów, ale niestety to się dzieje kosztem funkcjonowania KRS-u i SN 

- mówi nam Pawłowicz.