Lisiewicz: komunistyczny beton z BBN głównym think-tankiem Andrzeja Dudy

/ fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

  

Wbrew temu, co sugeruje Andrzej Duda, nie zawetował ustawy, która wzbudziłaby wielkie emocje wśród Polaków. Nie było tłumów ze świeczkami. Nawet media nie atakowały w tej sprawie zbyt ostro PiS. Ograniczyły się do cytowania Moniki Jaruzelskiej i tłumaczenia, że to temat zastępczy wymyślony przez Kaczyńskiego. Wściekała się całkowicie marginalna betonowa komuna. Wszyscy inni pogodzili się, iż degradacje będą. Jest też całkiem jasne, że nikt w przyszłej kampanii prezydenckiej nie zarzuciłby Andrzejowi Dudzie, że podpisał ustawę degradującą Jaruzelskiego i Kiszczaka. W takim razie dlaczego? – pisze dla Niezależnej.pl Piotr Lisiewicz.

„Nie chciałbym, żeby powstała ustawa, która w czasach wolnej suwerennej Polski będzie nam dzieliła społeczeństwo” – uzasadnił swoje weto w sprawie degradacji komunistycznych generałów Andrzej Duda. Mówiąc grzecznie, mniej mądrego uzasadnienia wymyślić się nie dało.

Bo w tej sprawie nawet totalna opozycja była jakby mniej totalna. W grudniu 2016 Grzegorz Schetyna zapowiadał, że może degradację poprzeć. A i ostatnio retoryka totalnej opozycji nie mówiła wcale o tym, by degradacja była zła sama w sobie. Jej przekazy dnia głosiły raczej, że PiS szuka tematów zastępczych oraz igrzysk. Zapewne opozycji totalnej trudno było otwarcie bronić stopni Jaruzelskiego i Kiszczaka dlatego, iż jej przekaz głosi, że to PiS przywraca w Polsce komunizm.

Dudzie think tank myli się z ruskim tankiem

Dlaczego Andrzej Duda zawetował ustawę, która nie budziła większych emocji, nie wyciągała na ulicę tłumów? Jeśli przyjąć, że jego uzasadnienie jest szczere, należałoby uznać, iż prezydent myślał, że jednak takie emocje budzi. A dlaczego mógł tak pomyśleć?

Napisałem, że enklawy betowej komuny są już w Polsce nieliczne. Ale prawdą jest też, iż Duda ma jedną z takich enklaw pod swoim bokiem. Jest nią prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Nie wątpię, że jeśli prezydent odwiedzał swoich podwładnych z BBN, to mógł dojść do wniosku, iż z powodu degradacji Jaruzela cała Polska szaleje z emocji. Nie tylko z powodu zagrożenia degradacją byłego szefa, ale także wielu kolegów. 

Ludzie są podzieleni! Kto na przykład? Ano taki wspaniały współpracownik prezydenta, jak Wiesław Kozicki, naczelnik w BBN, co to 6 listopada napisał wniosek o… zgodę na studia wojskowe w Związku Sowieckim. Niecałe trzy tygodnie wcześniej do dymisji podał się w NRD Erich Honecker, w trzy dni później w Bułgarii Todor Żiwkow, a 11 dni później wybuchła „aksamitna rewolucja” w Czechosłowacji. 

Ale Kozicki wciąż wierzył w Moskwę! Spotkał takiego Duda i wyszedł przejęty: Wiesiek Kozicki cały w emocjach! Nie wolno tak dzielić narodu!

Skoro prezydent pozbył się Antoniego Macierewicza i taki think-tank sobie dobrał, to i do takich wniosków doszedł. Tak to bywa, gdy komuś think-tank pomyli się z ruskim tankiem.

WRONA z Dudą Orła pokona

Oprócz „niedzielenia społeczeństwa” Duda podał jeszcze jeden argument. Mówiąc w skrócie: troskę o kulturę prawną. „Chciałbym, żebyśmy przyjęli taką ustawę, która spotka się ze zrozumieniem, która będzie sprawiedliwa. Nie możemy przywracać sprawiedliwości wprowadzając niesprawiedliwe rozwiązanie” – stwierdził.

Kwestia stosunku władzy do kultury prawnej zmieniała się jak widać mocno w III RP. W jej początkach zdaniem elit III RP dla dobra demokracji właściwym było ją olać.

Po 1989 r. nie można było - zgodnie z prawem! - osądzić zbrodniarzy z powodu wyższych racji, czyli okrągłostołowego kompromisu. Trochę tłumaczono, że było to wymuszone – wszak bezpieka była wciąż silna i mogła zrobić przewrót. Dlatego prawo musiało być martwe.

A dziś całkiem odwrotnie. Wyższych racji nie ma. Sejm prawo uchwalił. I to nie nakazujące zamknąć zbrodniarzy, ale tylko ich zdegradować. Ale okazało się, że jest jakaś wyższa kultura prawna, którą kieruje się prezydent. W normach tej kultury odebranie stopni wojskowych mordercom, topiącym księży w rzece, czy mordującym skrytobójczo, nie jest zbyt pilną kwestią. Ważne też, żeby mogli się oni odwołać. Może do jakiejś sędzi Gersdorf? Taka to kulturna kultura.

Andrzej Duda: zbrodniarz Jaruzelski do sądu na noszach

Powiedzą: prezydentowi wolno, bo ma uprawnienia. Ma! Ale nie wolno mu robić ludzi w balona. Dwa cytaty. 13 grudnia 2013 Andrzej Duda, ówczesny rzecznik PiS, mówił: „Mamy w Polsce taki stan wymiaru sprawiedliwości, że od 1989 roku nikt ich nie rozliczył. Pan gen. Jaruzelski jest tak chory, że nie może przyjść do sądu, ale na tyle zdrowy, by móc obchodzić hucznie swoje 90 urodziny. (…) Gdyby państwo było sprawiedliwie społecznie, to oni zostaliby ukarani. (...) W innych krajach potrafią do sądu przynieść zbrodniarza na noszach”.

I na takiego Andrzeja Dudę głosowaliśmy. A potem klaskaliśmy, gdy 2 maja 2017 mówił jako prezydent: „Dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską, zajmują wiele eksponowanych stanowisk w różnych miejscach. Nigdy nie będą chcieli się zgodzić na to, żeby prawda o wyczynach ich ojców, dziadków i pradziadków zdominowała polską narrację historyczną, będą zawsze przeciwko temu walczyli”.

Prezydent nie raczył dodać, że w tej walce będą mieć w nim sojusznika.

Stokłosę wypuścili w Wigilię, Duda wetuje w Wielki Piątek

To może nie najważniejsze, ale charakterystyczne, że Andrzej Duda decyzję podjął w identycznym stylu, jak bywało to za  rządów PO.

Gdy PO doszła do władzy w 2007 r., skończyły się kłopoty z prawem wielu aferzystów. Najtrudniej było z wypuszczeniem Henryka Stokłosy, bo jednak, o korupcji nie wspomniawszy, choćby zarzut przetrzymywania pracowników w prywatnym więzieniu nie wyglądał dobrze.

No i Sąd Apelacyjny w Poznaniu podjął salomonową decyzję – wypuścił Stokłosę w Wigilię. Jakoś w dniu, gdy wszyscy ubierają choinki i smażą karpia, sędziowie okazali się wyjątkowo pracowici. Bo w ten dzień ci, którzy mogliby się zezłościć na sąd, mieli głowy zaprzątnięte czymś innym.

To była pogarda dla demokracji, demonstracyjna kpina z prawa obywateli do uczestnictwa w demokratycznym procesie. Duda wetując degradację sowieckich generałów w polskich mundurach w Wielki Piątek zakpił sobie z demokracji w identycznym stylu. To było takie bardzo elitarne, w stylu dawnej Unii Wolności. Jak widać, mógł Andrzej Duda wyjść z Unii Wolności, ale Unia Wolności nie wyszła z niego do końca nigdy.

Prezydent powiedział też: „Po świętach zaproszę do siebie szefa MON, przedstawicieli organizacji kombatanckich, być może także przedstawicieli osób pokrzywdzonych w stanie wojennym, po to żebyśmy się spotkali i przedyskutowali, w jaki sposób załatwić tę trudną sprawę”.

Otóż my ją dyskutujemy nieprzerwanie o 1989 r. Przez prawie 30 lat. Tylko czynów brak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wojna z Iranem wybuchnie w najbliższych latach? Tak uważa połowa Amerykanów

Zdjęcie ilustracyjne / By Global Military - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71299457

  

Ponad połowa Amerykanów jest zdania, że w najbliższych latach wybuchnie wojna z Iranem. Podobny odsetek ocenia, że kraj ten stanowi "poważne" lub "nieuchronne" zagrożenie. Jednak jedynie 12 proc. obywateli USA twierdzi, że Stany Zjednoczone powinny dokonać prewencyjnego ataku na Iran.

Z opublikowanego we wtorek sondażu przeprowadzonego dla Reutersa przez Ipsos wynika, że 51 proc. Amerykanów uważa, że w najbliższych latach wybuchnie wojna z Iranem; 53 proc. sądzi, że kraj ten stanowi "poważne" lub "nieuchronne" zagrożenie.

60 proc. ankietowanych jest przeciwnych prewencyjnej operacji militarnej, a 12 proc. uważa, że USA powinny dokonać ataku prewencyjnego na Iran.

49 proc. Amerykanów nie aprobuje polityki prezydenta Donalda Trumpa wobec Teheranu, w tym 31 proc. "zdecydowanie jej nie aprobuje", a 39 proc. ją popiera.

W lipcu ubiegłego roku 47 proc. respondentów uważało, że Iran stanowi "poważne" lub "nieuchronne" zagrożenie.

Czterech na pięciu Amerykanów uważa, że jeśli Iran zaatakuje żołnierzy USA, to Ameryka powinna odpowiedzieć "pełną lub ograniczoną" siłą militarną, w tym 39 proc. poparłoby pełną inwazję na Iran.

Pomimo decyzji Trumpa o wycofaniu USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Teheranem 61 proc. Amerykanów nadal popiera ten układ z 2015 roku.

Napięcia w relacjach USA z Iranem rosną w ostatnich tygodniach w takim tempie, że w ubiegłym tygodniu Departament Stanu zarządził wyjazd z Iraku amerykańskich "pracowników rządowych niepełniących kluczowych funkcji", a siły zbrojne USA po raz kolejny ostrzegły przed możliwymi zagrożeniami ze strony Iranu dla amerykańskich żołnierzy w Iraku.

Na początku maja USA skierowały na Bliski Wschód grupę uderzeniową okrętów wojennych z lotniskowcem Abraham Lincoln i eskadrę bombowców B-52 oraz baterie Patriot.

W czwartek Trump pytany przez dziennikarzy, czy USA idą na wojnę z Iranem, odparł: "mam nadzieję, że nie". Prezydent powiedział wprawdzie później, że liczy na rozwiązanie sporu z Teheranem poprzez negocjacje, ale w niedzielę oświadczył, że jeśli Iran nadal będzie groził USA, nie pozostanie to bez odpowiedzi. "To będzie oficjalny koniec Iranu" – napisał na Twitterze.

[polecam:https://niezalezna.pl/272150-to-bedzie-oficjalny-koniec-iranu-mocna-reakcja-trumpa-na-niedawne-wypowiedzi]

We wtorek prezydent Iranu Hasan Rowhani powiedział, że opowiada się za rozmowami ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie w obecnych warunkach.

Również we wtorek agencja AP napisała, że Demokraci, którzy w Izbie Reprezentantów mają większość, są zaniepokojeni, ponieważ retoryka Białego Domu przypomina im argumenty administracji prezydenta George'a W. Busha z okresu przygotowywania inwazji na Irak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl