Najbardziej znana zbrodnia sądowa. Proces Jezusa w świetle dzisiejszego prawa

Ecce Homo, obraz Antonio Ciseriego / By Antonio Ciseri - http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Eccehomo1.jpg (en:User:GeorgeC)http://www.law.umkc.edu/faculty/projects/ftrials/jesus/jesus.html, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=465178

  

- Osądzenie na śmierć Jezusa i Jego zabójstwo na krzyżu było zbrodnią sądową podobną do tych, których dokonywano na Żołnierzach Wyklętych – ocenia mecenas Maciej Zaborowski, adwokat, sędzia Trybunału Stanu, w rozmowie z Wojciechem Kamińskim.

W Wielki Piątek na Jezusie z Nazaretu wykonano egzekucję. Jak w świetle dziś obowiązującego prawa można ocenić proces, który doprowadził do skazania Nauczyciela z Nazaretu?

Z całą pewnością możemy mówić o zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem, ale też o innych czynach, które miały wówczas miejsce, czyli o zniesławieniu, zniewadze, naruszeniu nietykalności, a także wolności religijnej. Oczywiście niełatwo przełożyć obecnie obowiązujące prawo na tamte czasy.

Zanim doszło do tych przestępstw, „zebrali się arcykapłani i starsi ludu w pałacu najwyższego kapłana imieniem Kajfasz i odbyli naradę, żeby Jezusa podstępem ująć i zabić” – zeznaje ewangelista Mateusz.

Trzeba pamiętać, że  dpowiedzialność za śmierć Jezusa jest podzielona. Nikt nie chce jej wziąć na siebie. Pomysł, żeby Jezusa zabić – według relacji zapisanych w ewangeliach – rodzi się u Kajfasza. Tam też, w najwyższej radzie, zapada wyrok. Jednak ten najwyższy organ sądowniczo-administracyjny nie może podjąć skutecznej decyzji o wyroku śmierci. Musi spytać prefekta rzymskiego Piłata, czy wyraża na nią zgodę.

Dlatego Jezus staje przed Piłatem. Jakie zarzuty – z punktu widzenia dzisiejszego prawa – Mu postawiono?

Obrazę majestatu Rzymu można porównać do dzisiejszego znieważenia prezydenta. Jezusowi zarzucono też obrazę uczuć religijnych.

To słabe zarzuty. Mimo to Piłat, choć nie znajduje żadnej winy w Jezusie, to – podlegając zewnętrznym naciskom – skazuje Go na śmierć.

Wydając wyrok skazujący, Piłat narusza wszelkie normy społeczne i prawne.

Czy była to zbrodnia sądowa podobna do tych, których dokonywano na Żołnierzach Wyklętych?

Porównanie jest jak najbardziej zasadne.

Jak prawo ocenia działanie takiego sędziego?

Jeżeli skutkiem takiego działania była śmierć, to myślę, że można by zasadnie stawiać zarzut udziału w zabójstwie.

Egzekucja zostaje wykonana. Wspomniał Pan, że proces był nielegalny. Komu i jakie zarzuty można by dziś postawić za to morderstwo ze szczególnym okrucieństwem? Odpowiedzialnych jest bardzo wielu.

Są to: Kajfasz, Annasz, cały ówczesny najwyższy organ, czyli Sanhedryn, Piłat, Herod i uczestnicy rozprawy przed Piłatem domagający się śmierci Jezusa.

Czy udałoby się dziś ich osądzić?

Na początek należałoby osądzić fałszywych świadków. To byłby początek całej sprawy. Gdybyśmy mieli w tej sprawie prawomocne wyroki, to trzeba by się zastanowić nad odpowiedzialnością jednostkową wyżej wymienionych osób. Najłatwiej byłoby pociągnąć do odpowiedzialności Kajfasza i Piłata. Zakładam, że by się bronili argumentując, iż wykonywali jedynie obowiązki wynikające z realizacji określonych funkcji publicznych.

Jakie zarzuty należałoby im postawić?

Współudział w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem.

A cała reszta wymyka się wymiarowi sprawiedliwości?

Zwykle tłum powoduje anonimowość i ułatwia popełnianie przestępstw.

Herod również wywinąłby się polskiemu sądownictwu?

Myślę, że tak. Pomiędzy Piłatem a  Herodem zaistniał spór kompetencyjny. Piłat myślał – jak często bywa w naszym wymiarze sprawiedliwości – że lepiej odesłać trudne decyzje do innego sądu, aby to on je podjął. Herod nie podejmuje jednak żadnej decyzji i chyba trudno by było zarzucić mu nawet współudział w przestępstwie.

To znaczy, że wymiar sprawiedliwości jest nieskuteczny?

Niestety, ludzki wymiar sprawiedliwości nigdy nie był i nie jest doskonały. Chrześcijanie jednak wierzą, że prawdziwy wymiar sprawiedliwości jest gdzie indziej i wina będzie oceniona na Sądzie Ostatecznym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: GPC
Tagi

Wczytuję komentarze...

Już za tydzień wybory do europarlamentu. Wiemy, kiedy ogłoszone zostaną oficjalne wyniki

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Za tydzień - w niedzielę 26 maja - odbędą się wybory do europarlamentu. - Państwowa Komisja Wyborcza i Krajowe Biuro Wyborcze są przygotowane do eurowyborów. Wszystkie obwodowe komisje wyborcze zostały powołane - poinformowała szefowa KBW Magdalena Pietrzak. Przekazała też, kiedy poznamy oficjalne wyniki wyborów - będzie to wtorek 28 maja.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w przyszłą niedzielę. Polacy wybiorą w nich 52 europosłów spośród ponad 800 kandydatów. Liczba ta została ustalona przy założeniu, że w nowej kadencji w europarlamencie nie będzie już brytyjskich posłów.

Wszystko wskazuje jednak na to, że na początku nowej kadencji europarlamentarnej Wielka Brytania wciąż będzie państwem członkowskim UE. W związku z tym w nowym europarlamencie Polska obsadzi 51, a nie 52 mandaty. Zastosowane zostaną przepisy specjalnej ustawy, określającej zasady na jakich wskazany zostanie ten z wybranych w majowych wyborach posłów do europarlamentu, który nie obejmie mandatu.

Szefowa KBW Magdalena Pietrzak powiedziała, że zarówno Państwowa Komisja Wyborcza, jak i Krajowe Biuro Wyborcze są przygotowane do eurowyborów.

Na bieżąco wykonujemy wszystkie zadania wynikające z kalendarza wyborczego

 - wskazywała.

Także informatyczny system Wsparcia Organów Wyborczych - jak mówiła - pozytywnie przeszedł testy.

Nie mamy obaw, że jest jakiś problem z systemem. System działa i wspomaga organy wyborcze

 - podkreśliła Pietrzak.

Dodała, że nigdy nie ma stuprocentowej pewności, że system informatyczny zadziała poprawnie, jednak - jak uspokajała - KBW ma przygotowane warianty na różne ewentualności.

Pietrzak przekazała, że przed majowymi eurowyborami nie było problemów z powołaniem składów obwodowych komisji wyborczych. Taki problem wystąpił przed wyborami samorządowymi w 2018 r.

Nie mamy sygnałów o żadnych brakach, raczej odwrotnie - dostajemy informacje, że ktoś nie został wybrany, bo był nadmiar chętnych do komisji. Niestety wszystkich nie można wybrać

 - mówiła.

Przypomniała, że w zgłaszaniu kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych pierwszeństwo mają komitety wyborcze.

W wyborach samorządowych komitety nie zgłaszały ludzi do komisji, teraz komitety w pełni sprawdziły się. W związku z tym, wyborcy, którzy od ostatniej nowelizacji Kodeksu wyborczego mają możliwość bezpośrednio zgłaszać swoją kandydaturę na członka komisji byli wybierani w drugiej kolejności. Tam, gdzie komitety zgłosiły odpowiednią liczbę członków, tam wyborcy nie zostali w ogóle powołani w skład komisji

 - wyjaśniła.

Zdaniem szefowej KBW oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego powinniśmy poznać we wtorek 28 maja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl