"Wetuję tzw ustawę degradacyjną; nie jest to dla mnie łatwa decyzja” - oznajmił prezydent Andrzej Duda na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Odmawiając podpisania ustawy zakładającej odebranie stopni wojskowych komunistycznym zbrodniarzom i członkom WRON Andrzej Duda stwierdził, że proponowane rozwiązanie wydaje mu się niesprawiedliwe.

CZYTAJ WIĘCEJ: Komunistyczni zbrodniarze nie będą zdegradowani! Prezydent odmówił podpisania ustawy

- Wreszcie była szansa na sprawiedliwość, że inaczej będą traktowani ci wojskowi, którzy walczyli o Polskę, a inaczej żołnierze, którzy zdradzili Polskę, którzy służyli w formacjach okupacyjnych takich jak Ludowe Wojsko Polskie czy Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, takich, którzy pracowali w komunistycznej prokuraturze, czy sądownictwie. Tak się nie stało. Wciąż jedni i drudzy są traktowani tak samo. Jedni i drudzy mają polskie stopnie wojskowe, łącznie ze stopniami najwyższymi, czyli generalskimi

- powiedział Tadeusz Płużański poproszony przez nas o komentarz do prezydenckiego weta.

- Niektórzy komuniści, czy sowieci wręcz, byli marszałkami polskimi i tak jest do dziś. Na przykład Marian Spychalski jest do dziś tytułowany marszałkiem polski, czy Konstantyn Rokossowski. To jest oczywiście nieporozumienie, to jest kłamstwo, to jest taka schizofrenia - kim innym jest żołnierz polski, a kim innym jest żołnierz komunistyczny

- zauważył Płużański.

- Niestety zawetowanie tej ustawy powoduje, że w takim zamęcie pojęciowym wciąż będziemy tkwić. Moim zdaniem stało się bardzo źle - dodał.

Nasz rozmówca nie podziela argumentacji prezydenta Dudy.

- Uważam, że każdy z tych trzech podnoszonych argumentów jest chybiony. Znając konstrukcję Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i jej działania nie można dzielić członków tej rady na lepszych i gorszych. Wszyscy służyli złej sprawie. Wstępując do tej Rady wszyscy służyli przeciwko Polsce i to powinno być jednoznaczne - podkreślił Płużański.

Jak dodał, nie rozumie też dlaczego komunistyczni zbrodniarze mają mieć prawo do obrony.. 

- Ustawa była bardzo precyzyjna, określała w jakich przypadkach ci komuniści będą degradowani i trudno z tym polemizować. Niestety stało się inaczej i jak słyszymy, ustawa ma być poprawiana, ale zupełnie nie wiem w jakim kierunku, bo nie widzę żadnych wątpliwości i zagrożeń - powiedział nam Tadeusz Płużański.