Jednym z zawodników, którzy byli sprawdzani po raz pierwszy przez selekcjonera Adama Nawałkę podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski, był Taras Romanczuk. Pomocnik Jagiellonii Białystok w meczu z Koreą Południową pokazał się z dobrej strony, nie tylko tej sportowej. Okazał się także skromnym sportowcem, z szacunkiem do swoich kolegów. Zdradził też, kto jest jego wzorem w futbolu.

"/>

Taras Romanczuk wskazał, kto jest jego piłkarskim wzorem

Taras Romanczuk / screen z Youtube, autor: TOTAL SPORT, https://www.youtube.com/watch?v=_s6CnW4w5X4

  

Jednym z zawodników, którzy byli sprawdzani po raz pierwszy przez selekcjonera Adama Nawałkę podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski, był Taras Romanczuk. Pomocnik Jagiellonii Białystok w meczu z Koreą Południową pokazał się z dobrej strony, nie tylko tej sportowej. Okazał się także skromnym sportowcem, z szacunkiem do swoich kolegów. Zdradził też, kto jest jego wzorem w futbolu.

Taras Romanczuk na początku 2018 roku uzyskał polskie obywatelstwo, a w meczu towarzyskim z Koreą Południową zadebiutował w biało-czerwonych barwach. Selekcjoner Adam Nawałka zaufał mu na tyle, by wystawić go w pierwszym składzie, nie zważając na to, że Romanczuk nie miał jeszcze okazji grać w narodowych barwach przy tak ogromnej, 53-tysięcznej publiczności. 

Pochodzący z Ukrainy piłkarz swój egzamin zdał bardzo dobrze. Rozegrał 60 minut, w trakcie których spisywał się naprawdę przyzwoicie, zgłaszając swój akces na wyjazd do Rosji na Mistrzostwa Świata. Adam Nawałka wie już, że jest alternatywa dla Grzegorza Krychowiaka, a dla Romanczuka to wielka motywacja do dalszej pracy i dobrych występów w Jagiellonii Białystok. Sytuacja win-win.

Debiutant w reprezentacji Polski w trakcie pierwszego zgrupowania zdradził, kto jest jego piłkarskim wzorem. Jak poinformował na Twitterze dziennikarz Robert Błoński, Romanczuk po meczu z Koreą Południową zabrał na pamiątkę dwie koszulki: swoją i Kamila Glika. Środkowy obrońca Monaco jest tą osobą, na której chce się wzorować świeżo upieczony reprezentant Polski.

Taras Romanczuk: z tego meczu zachowam dwie koszulki. Swoją i Kamila Glika - poprosiłem go w szatni. Jest dla mnie wzorem.

— robert błoński (@robert_blonski) 27 marca 2018

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Politycy KO poszli na zakupy, aby pokazać paragony. I wpadli w pułapkę... Hitem "mortadela włoska"

zdjęcie ilustracyjne / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Politycy Koalicji Obywatelskiej ruszyli na zakupy i na Twitterze zaczęli chwalić się paragonami w ramach akcji "Stop drożyźnie". Nie wiem co chcieli osiągnąć, ale efekt pewnie ich zaskoczył. Bo internauci szybko wychwycili kilka absurdów.

Politycy Koalicji Obywatelskiej w ramach przedwyborczej kampanii ruszyli do sklepów, a następnie wrzucili na swoich profilach w mediach społecznościowych zdjęcia zakupionych towarów i - co najważniejsze - paragonów. Wszystko to w ramach akcji #StopDrożyźnie, która ma wykazać rzekomy wzrost cen artykułów spożywczych.

W akcji fotografowania paragonów nie obyło się jednak bez pewnych "kwiatków". Była minister edukacji narodowej, Krystyna Szumilas w sobotę poinformowała na Twitterze za "podstawowe zakupy" - i to "bez mięsa, napojów, pieczywa" - zapłaciła blisko 50 złotych.

Internauci szybko dostrzegli, że choć miało być "bez mięsa", to na jednym z paragonów wyraźnie widnieje pozycja "schab wiejski", a ten raczej do nabiału się nie zalicza. Na wpis jednego z internautów że "schab od dziś to nie mięso", posłanka wytłumaczyła, że "to schab pieczony, zamiast szynki do chleba", co niewątpliwie w istotny sposób zmieniło sprawę i schab stracił na "mięsności".

Pozostając w kręgu wyrobów mięsnych, internauci zwrócili uwagę na akcję paragonową w wykonaniu innej parlamentarzystki Koalicji Obywatelskiej, Anny Białkowskiej. Posłanka wrzuciła zdjęcie paragonu na kwotę nieco ponad 200 złotych, gdzie znalazła się między innymi kupowana niemal codziennie przez Polaków włoska mortadela za blisko 45 złotych za kilogram.

Co więcej, twitterowicze domagali się pokazania całego paragonu - za produkty widniejące na zamieszczonym przez posłankę zdjęciu cena wyniosła łącznie nieco ponad 100 złotych.

Paragonami na Twitterze pochwalili się również inni parlamentarzyści KO, m.in. Bogdan Klich czy Arkadiusz Myrcha, który odnosząc się do bliżej nieokreślonej przeszłości westchnął, że "niedawno za takie zakupy płacił 40 zł".

Internauci również wpisu Myrchy nie pozostawili bez komentarza.

Przypomniano też, że "niedawno" 50 złotych można było wykorzystać na zupełnie inne zakupy... 

Chodzi o sprawę kamienicy przy ul. Hożej 25a w Warszawie. 

"Antykwariusz Marek M. nabył roszczenia do połowy Hożej 25a za 500 zł od jednej ze spadkobierczyń dawnych właścicieli. W 2008 r. uzyskał od miasta prawa do tej nieruchomości, wraz z drugą 85-letnią spadkobierczynią, od której potem odkupił jej udział za 50 zł. Następnie doprowadził do usunięcia lokatorów" - pisaliśmy w listopadzie 2017 r. na naszych stronach.

[polecam:https://niezalezna.pl/208790-stoleczni-urzednicy-z-zarzutami-ws-reprywatyzacji-hozej-25]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl