Pierwsze ślady chaty zaczęły ujawniać się na głębokości już kilkudziesięciu centymetrów. Grupa archeologów odsłoniła pozostałości budynku, który wstępnie datują na XVI-XVII wiek. Na dalszym etapie przeprowadzone zostaną badania dendrochronologiczne próbek drewna, co pozwoli na pewniejsze oszacowanie chronologii. Odkrycie jest ewenementem w skali Warszawy, bo mało jest świadectw zabudowy mieszkaniowej, szczególnie drewnianej, XVI czy XVII-wiecznej, prawdopodobnie tutaj mamy do czynienia z chatą z XVII wieku. 

– powiedział stołeczny konserwator zabytków Krasucki.

Udało się odkryć cały zarys ścian na wysokość mniej więcej pół metra, cembrowinę – prawdopodobnie studni – oraz ławę. Najpewniej była tam kuchnia albo miejsce gdzie spożywano bądź przygotowywano posiłki. 

Konserwator zwrócił uwagę, że jeżeli przyjrzeć się obrazowi Bernarda Bellotta z II poł. XVIII w. „Plac Krasińskich” to widać na nim, że w miejscu gdzie dzisiaj przebiega jezdnia na placu rzeczywiście znajdowały się drewniane zabudowania. Być może jedna z chat przedstawionych na obrazie jest tą, którą udało się odkryć w trakcie prac remontowych. Krasucki poinformował także, że znalezione elementy zostaną przeniesione do Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, gdzie zostaną poddane konserwacji, a także ustali się ich wiek. W czasie prac archeologicznych mogą zostać znalezione kolejne interesujące znaleziska, gdyż wygląda na to, że plac nie był gruntownie przekopywany.