Obie drużyny przed tym meczem znajdowały się w czubie tabeli Ligi Siatkówki Kobiet. ŁKS był na miejscu trzecim, Budowlani - na czwartym. Spotkanie lepiej ułożyło się jednak dla gospodyń. Zdominowały one boiskowe wydarzenia i pewnie wygrały 3:0. MVP meczu została czeska rozgrywająca Budowlanych Pavla Vincourova.

Graliśmy w kręgle, a nie w siatkówkę. Bardzo krytycznie patrzę dziś na swój zespół, bo zrobiliśmy wszystko odwrotnie do założeń taktycznych. Jeżeli na tym poziomie drużyna nie jest gotowa do realizacji planu, przegrywa 0:3.

- mówił po meczu Michał Masek, trener ŁKS-u Łódź.

Odmienne nastroje były w obozie Budowlanych. Jak przyznał trener gospodyń Błażej Krzyształowicz, w jego zespole nikt nie spodziewał się tak łatwej przeprawy z lokalnym rywalem w meczu derbowym.

Nikt nie zakłada, że można wygrać gładko mecz z rywalem, który jest wyżej w tabeli i prezentuje dobrą siatkówkę. Takiego obrotu sprawy nie spodziewał się nikt w naszym zespole.

- stwierdził.

Grot Budowlani Łódź - ŁKS Commercecon Łódź 3:0 (25:18, 25:18, 25:19).

Grot Budowlani Łódź: Martyna Grajber, Kaja Grobelna, Agnieszka Kąkolewska, Gabriela Polańska, Julia Twardowska, Pavla Vincourova - Agata Witkowska (libero) - Hana Cutura, Adrianna Muszyńska, Ewelina Polak

ŁKS Commercecon Łódź: Regiane Aparecida Bidias, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Izabela Kowalińska, Ewa Kwiatkowska, Athina Papafotiou, Katarzyna Sielicka - Krystyna Strasz (libero) - Deja McClendon, Dominika Mras, Izabella Szyjka, Agata Wawrzyńczyk