Paul Ryan ostro potępił Rosję za naruszenie norm międzynarodowych i „dopuszczenie się agresji wobec swoich sąsiadów”. Ponadto przewodniczący Izby Reprezentantów USA wskazuje, że Kreml prowadzi także ataki cybernetyczne i stara się ingerować w demokratyczne wybory w Europie i w USA.

- Rosja nie szanuje naszych interesów ani naszych wartości. Stara się za to wartości te podważyć. Jest próba zasiania niezgody między naszymi narodami. Rozdzielenia sojuszników i zdestabilizowania demokratycznych instytucji – powiedział Ryan, który przybył do Czech z wizytą prywatną.

Po podpisaniu wspólnej deklaracji z okazji 100. rocznicy powstania Czechosłowacji Paul Ryan wskazał na silne więzi łączące także i dziś USA i Czechy.

„Czechosłowacja powstała dzięki wsparciu Kongresu Stanów Zjednoczonych i prezydenta Woodrowa Wilsona, powstała na tych samych podstawowych zasadach, na których zostały założone Stany Zjednoczone” – głosi dokument podpisany przez Ryana wspólnie z przewodniczącym czeskiej Izby Poselskiej Radkiem Vondraczkiem.

Na konferencji prasowej Ryana poruszono także kwestię ewentualnej ekstradycji do USA zatrzymanego w Czechach rosyjskiego hakera Jewgienija Nikulina. Amerykański polityk zadeklarował wiarę w to, że Nikulin zostanie wydany Stanom Zjednoczonym, a nie Rosji, która także domaga się jego ekstradycji. Sąd miejski w Pradze zezwolił na przekazanie aresztowanego któremukolwiek z obu państw, ale Trybunał Konstytucyjny zawiesił wykonalność tego orzeczenia do czasu rozpatrzenia wniesionej przez Nikulina skargi o naruszenie jego praw osobistych.

30-letni obecnie Nikulin został zatrzymany przez czeską policję w październiku 2016 roku na mocy wystawionego przez USA listu gończego. Według amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości Nikulin dokonał ataków na sieć społecznościową LinkedIn oraz na serwery firm Dropbox i Formspring. W toczącym się przed sądem federalnym w Kalifornii postępowaniu oskarżony jest o atak hakerski, kradzież i spiskowanie. Grozi mu za to w USA kara do 14 lat pozbawienia wolności. W Rosji Nikulin jest ścigany w związku z zarzutem wyłudzenia w 2009 roku za pośrednictwem internetu 110 tys. rubli (7 tys. złotych).