Głównym celem nowej ustawy o ochronie danych osobowych jest lepsza ochrona danych osobowych. Przepisy zostały dopasowane do unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (tzw. RODO). Polska jest jednym z pierwszych europejskich krajów, które to robią.

Jak informuje resort w komunikacie, do nowych regulacji będą musiały dostosować się wszystkie podmioty, które zbierają i przetwarzają dane osobowe.

- Ta ustawa jest po to by lepiej chronić obywateli. Nie należy się jej obawiać. Ona ma służyć, a nie utrudniać życie obywatelom – mówi Minister Marek Zagórski, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.

Dodaje, że RODO to nie tylko kary, ale przede wszystkim chęć uwrażliwienia, że dane osobowe powinny być dobrze zabezpieczone. Wprowadzenie tych przepisów daje obywatelowi możliwość szybszego uzyskania sądowej ochrony swoich praw.

Te przepisy mają nas chronić przed handlem danymi. Trzeba się przygotować i pamiętać, że dane osobowe są dobrem wrażliwym, że nie należy panikować – podsumowuje Marek Zagórski.

Projekt przewiduje ustanowienie niezależnego organu zajmującego się sprawami ochrony danych osobowych – Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO). Zastąpi on Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Organem doradczym dla Prezesa Urzędu będzie ustanowiona przy nim Rada do Spraw Ochrony Danych Osobowych - czytamy w komunikacie ministerstwa.

Nowy organ zostanie powołany przez Sejm.