Wielka afera wśród najbogatszych Belgów. Kilkadziesiąt miliardów ukrytych przez belgijskim fiskusem

/ pixabay.com/CC0/stevepb

  

- Sześćdziesięciu ze 100 najbogatszych Belgów założyło fikcyjne spółki w Luksemburgu, by unikać podatków. W aferę zamieszany jest były premier Yves Leterme i dziesiątki firm. Przed belgijskim fiskusem ukryto w ten sposób 48 mld euro - piszą "Le Soir" i "De Tijd".

W efekcie kilkumiesięcznego śledztwa dziennikarzom udało się ustalić, że 60 ze 100 najbogatszych ludzi w Belgii założyło co najmniej jedną spółką w Luksemburgu w celu uniknięcia opodatkowania. W aferę zamieszane są też dziesiątki belgijskich firm i osób prywatnych. Na liście według obu belgijskich dzienników mają znajdować się wpływowi politycy, artyści i sportowcy. Spośród 50 najbogatszych rodzin w Belgii osiem na dziesięć posiada spółki zarejestrowane w Wielkim Księstwie.

Osoby i firmy zakładały w Luksemburgu spółki, które nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej i istniały tylko na papierze, a jednocześnie często posiadały udziały w innych firmach, często zarejestrowanych w rajach podatkowych takich jak Panama czy Brytyjskie Wyspy Dziewicze.

Większość takich firm płaci w Luksemburgu tylko minimalny podatek w wysokości 4 815 euro rocznie.

"4 815 euro to niewielka kwota, ale jeśli pomnożymy ją przez 50 tys. do 60 tys. (takich spółek), to nie jest to znikomy dochód dla Luksemburga"

- mówi ekspert ds. podatków Denis-Emmanuel Philippe, cytowany przez flamandzki dziennik "De Tijd".

Śledztwo dziennikarskie wykazało, że z jedną z takich spółek związany był były premier Belgii Yves Leterme. Miał on zaangażować się w działalność firmy, jeszcze zanim przestał być zastępcą sekretarza generalnego Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Leterme - jak informuje "De Tijd" - nie widzi żadnego problemu w tym, że był dyrektorem jednej z takich spółek, która została następnie zamknięta. Gazeta podaje też, że nie widzi również konfliktu interesów ze sprawowanym przez niego mandatem w OECD, organizacji, która walczy z unikaniem płacenia podatku poprzez zakładanie spółek w rajach podatkowych.

W 2010 r. Leterme, wówczas jako premier Belgii, apelował na forum ONZ w Nowym Jorku o wprowadzenie podatku od transakcji finansowych jako narzędzia do walki z ubóstwem na świecie.

- To oczywiście bardzo skomplikowana sprawa, ale prędzej czy później powinno to stać się możliwe. Cały świat musi wziąć w tym udział, potrzebujemy globalnego porozumienia

 - mówił wtedy Leterme, cytowany przez belgijskiego nadawcę FlandersNews. Dodał, że kraje rozwijające się również muszą skonfrontować się z problemem przepaści między bogatymi a biednymi.

Afera upubliczniona dziś przez dwa dzienniki jest kolejnym rozdziałem ogromnej afery podatkowej związanej z Luksemburgiem.

W wyniku przecieku na początku listopada 2014 r. Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) ujawniło, że przez wiele lat dzięki umowom zawieranym z władzami Luksemburga ponad 350 koncernów płaciło bardzo niskie podatki. Według luksemburskiego prawa taka optymalizacja podatkowa nie była nielegalna, ale pozostałe kraje, w których firmy te osiągały zyski, traciły miliardy euro na niezapłaconych podatkach.

Afera, nazwana LuxLeaks, wybuchła tuż po objęciu funkcji szefa Komisji Europejskiej przez Jean-Claude'a Junckera, który wcześniej przez wiele lat był premierem i ministrem finansów Luksemburga. Juncker pozostaje szefem KE do dziś.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kidawa-Błońska wystartuje w wyborach. Jest reakcja z Pałacu Prezydenckiego. Pełna szacunku!

Błażej Spychalski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Małgorzata Kidawa-Błońska wygrała prawybory prezydenckie i w przyszłym roku wystartuje w wyborach. Jak ten wybór odebrano w Pałacu Prezydenckim? - Do każdego z kandydatów na prezydenta odnosimy się z szacunkiem - powiedział rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

Konwencja krajowa Platformy Obywatelskiej zdecydowała, że Kidawa-Błońska będzie kandydatem PO na prezydenta. Na Kidawę-Błońską głosowało w sobotę 345 delegatów, na jej kontrkandydata prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka - 125.

[polecam:https://niezalezna.pl/301968-kidawa-blonska-poszla-na-calosc-oznajmila-ze-w-polsce-nie-ma-prezydenta]

Błażej Spychalski, komentując wybór PO, zwrócił uwagę, że jeszcze nie został ogłoszony termin wyborów prezydenckich, a ta decyzja - jak przypomniał - należy do marszałek Sejmu.

- My do każdego z kandydatów odnosimy się z szacunkiem i mamy nadzieję, że rywalizacja, która dopiero jest przed nami będzie rywalizacją na programy, na pomysły dla Polski

- powiedział rzecznik prezydenta.

Pytany, czy Kidawa-Błońska będzie trudniejszym rywalem dla Andrzeja Dudy, niż Jacek Jaśkowiak, powtórzył, że jeszcze nawet nie ma ogłoszonego terminu wyborów.

- Dzisiaj to nie jest czas, żeby rozmawiać o wyborach prezydenckich, dlatego, że one są dopiero przed nami. Dzisiaj jest czas, żeby pracować dla Polski, żeby podejmować konkretne zobowiązania dla Polski. Pan prezydent Andrzej Duda dopiero co reprezentował Polskę na bardzo udanym szczycie NATO w Londynie

- powiedział Spychalski.

[polecam:https://niezalezna.pl/301978-kidawa-blonska-rzuca-wyzwanie-prezydentowi-wygralam-z-kaczynskim-wygram-z-duda]

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl