Prof. Pawłowicz w rozmowie z portalem Niezalezna.pl powiedziała, że przed chwilą otrzymała taką informację mailem z sekretariatu KRS.

W mailu nie ma określenia posiedzenie, a "zebranie". Zobaczymy co w ogóle się będzie działo – zwróciła uwagę.

Poseł PiS podkreśliła, że "tego, co zastrzeżone dla I prezes Sądu Najwyższego nie będziemy dotykać, ale musimy pokazać, że coś robimy".

To naprawdę irytujące, że czekamy. Małgorzata Gersdorf wydedukowała sobie termin dwóch miesięcy na zwołanie pierwszego posiedzenia, bo gdzieś pojawia się taki termin. Tu jest inna sytuacja – powołanie w połowie, w części w KRS są starzy członkowie. Tutaj jest taka sytuacja, że i terminy gonią, są pilne sprawy do załatwienia i było to bardzo irytujące, co robi pani Gersdorf.  To bezczelne lekceważenie – mówiła.

Prof. Pawłowicz wskazała, że KRS "nie może wybrać przewodniczącego, bo to musi zwołać I prezes SN, nie może też opiniować kandydatur".

Są proponowane zmiany do ustawy o KRS, ale trzeba się zebrać i bardzo dobrze, że pan sędzia Johann podjął taka inicjatywę – podsumowała.

Wreszcie,inicjatywę w sprawie KRS podjął przedstawiciel Prezydenta w KRS,sędzia w st.spocz.Wiesław JOHANN.
Na 4 kwietnia na godz.11.00 zwołał w siedzibie KRS zebranie Rady w nowym składzie.
Przewodniczącego nie możemy wybrać,ale wice - uważam ,że tak.

— Krystyna Pawłowicz (@KrystPawlowicz) 26 marca 2018