Negocjacje na linii KE-Polska na ostatniej prostej. Wskazano datę końca rozmów o reformie sądownictwa

Mateusz Morawiecki i Jean-Claude Juncker / fot. W. Kompała/KPRM; flickr.com/Kancelaria Premiera/Domena publiczna

  

- W drugim kwartale 2018 roku może dojść do kompromisu w rozmowach między rządem a Komisją Europejską - do czerwca powinniśmy zakończyć dialog nt. reformy sądownictwa w Polsce i zająć się innymi ważnymi sprawami - powiedział dziś wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

W czwartek poseł PiS Marek Ast przedstawił w Sejmie założenia projektu nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych oraz o Sądzie Najwyższym. Projekt PiS przewiduje m.in., że minister sprawiedliwości nie będzie mógł podjąć decyzji o odwołaniu prezesa lub wiceprezesa sądu bez opinii kolegium sądu oraz Krajowej Rady Sądownictwa. W projekcie PiS zaproponowano też zrównanie wieku przechodzenia w stan spoczynku sędziów dla kobiet i mężczyzn do 65 lat.

Po południu złożony został również projekt PiS nowelizacji przepisów ustaw o organizacji Trybunału Konstytucyjnego i statusu jego sędziów. Projekt przewiduje opublikowanie trzech dotychczas niepublikowanych orzeczeń wydanych z naruszeniem prawa przez TK.

Bielan, pytany kiedy, w związku ze zgłoszonymi projektami, może dojść do zakończenia sporu Polski z Komisją Europejską ws. reformy wymiaru sprawiedliwości odparł, że "od kilku tygodni" rząd prowadzi w tej sprawie z Komisją "intensywny dialog".

- Sądzę, że drugi kwartał tego roku, czyli kwiecień, maj, czerwiec, to jest czas, kiedy powinniśmy zakończyć dialog z KE (...) i zająć się innymi ważnymi sprawami, które czekają przed nami w Brukseli. (...) Mamy bardzo duże szanse na zawarcie kompromisu

 - powiedział w programie Rozgłośni Katolickich "Poranek Siódma9".

Według Bielana wskazują na to pozytywne reakcje urzędników unijnych, w tym szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, na efekty rozmów z Polską.

- Z tych reakcji wynika, że ten kompromis jest rzeczywiście blisko

 - ocenił.

Wicemarszałek Senatu zapewnił ponadto, że projekty noweli zaproponowanych w czwartek przez PiS "nie zmieniają charakteru wymiaru sprawiedliwości", a opublikowanie dotychczas niepublikowanych orzeczeń TK "nie będzie mieć realnego wpływu na stan prawny w Polsce". Jak mówił, wyroki te "będą publikowane jako wyroki historyczne z wyraźną adnotacją, że zostały wydane z naruszeniem prawa". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Heather Nauert wycofała się z kandydowania na ambasadora USA przy ONZ

Heather Nauert / The White House from Washington, DC [Public domain]

  

Heather Nauert, która w grudniu została nominowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych przy ONZ, ogłosiła, że ze względów rodzinnych wycofuje swoją kandydaturę – poinformował w sobotę (czasu miejscowego) Departament Stanu.

W wydanym przez resort oświadczeniu Nauert podziękowała Trumpowi i sekretarzowi stanu Mike'owi Pompeo za nominację, podkreśliła jednak, że "dwa ostatnie miesiące były dla mojej rodziny wyczerpujące, dlatego w najlepszym interesie mojej rodziny będzie, gdy wycofam się z ubiegania o to stanowisko".

Sekretarz Stanu Mike Pompeo powiedział, że Nauert "nadal będzie wielką reprezentantką tego narodu".

Biały Dom jeszcze oficjalnie nie przedłożył nominacji Nauert do zatwierdzenia przez Senat.

Jak podaje CNN, prezydent Trump wkrótce ogłosi nową kandydaturę. Według źródła, na które powołuje się agencja Reutera, możliwym kandydatem jest obecny ambasador USA w Niemczech Richard Grenell, były rzecznik prasowy ONZ.

W opublikowanym oświadczeniu nie sprecyzowano, jakie problemy rodzinne wpłynęły na decyzję Nauert. Dziennik "Washington Post" zauważył jednak, że dzieci i mąż Nauert pozostali w Nowym Jorku, podczas gdy ona sama pracowała w Waszyngtonie. Lokalne media piszą też, że powodem mogła być niania, którą Nauert w przeszłości zatrudniała do opieki nad swoimi dziećmi - kobieta ta przebywała w USA legalnie, ale nie miała wizy uprawniającej ją do podjęcia pracy zarobkowej.

Nauert jest absolwentką renomowanego wydziału dziennikarstwa nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. W kwietniu 2017 roku została rzeczniczką Departamentu Stanu, a na początku 2018 roku objęła również obowiązki podsekretarza ds. dyplomacji publicznej i spraw publicznych.

Jej nominacja na - jak zauważa Reuters - bardzo eksponowane na arenie międzynarodowej stanowisko ambasadora USA przy ONZ wywołała komentarze wypominające jej brak doświadczenia w dyplomacji. Wskazywano, że pozostali stali członkowie w Radzie Bezpieczeństwa - Francja, Wielka Brytania, Chiny i Rosja - reprezentowani są przez doświadczonych dyplomatów.

Nauert miała zastąpić na stanowisku w ONZ Nikki Haley, byłą gubernator Karoliny Południowej, która w chwili objęcia tej funkcji również nie miała znaczącego doświadczenia w polityce międzynarodowej i dyplomacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl