Metropolita gnieźnieński modlił się z młodzieżą w Chodzieży, gdzie odbyło się jedno z wielu organizowanych tego dnia spotkań młodych. W homilii Prymas prosił młodych, aby się nie bali, strach bowiem – jak mówił – paraliżuje, zamyka i niszczy.

- Co się stało z uczniami Jezusa? Co się w nich stało, że tak szybko uciekli? Dlaczego Go opuścili, właśnie wtedy, gdy może najbardziej ich potrzebował? Kto lub co nimi zawładnęło? Opuścili Go i uciekli, bo się po prostu bali

 – tłumaczył abp Polak przypominając, że uczynili to mimo wcześniejszych gorących zapewnień o oddaniu i wierności.

„Nie przyszliśmy jednak po to, aby ich oskarżać i wytykać palcami – kontynuował Prymas. – Wiemy przecież dobrze, a myślę, że wielu z nas wie to nie tylko w teorii, ale i z doświadczenia, że trzeba samemu bardzo uważać, by nie powtórzyć za Piotrem: choćby wszyscy zwątpili, to na pewno nie ja” – mówił abp Polak.

Metropolita gnieźnieński przekonywał też młodych, że nie trzeba się bać, bo przecież Bóg zna ich lepiej niż sami się znają, zna też wyzwania, jakimi muszą sprostać i nie opuści ich, ani nie zostawi. Dał też młodym radę, by pomocy i siły do tego szukali w modlitwie. Właśnie w ciszy modlitwy – mówił –

„wsłuchując się w głos Boga w naszym sumieniu, otwierając się na Niego, gdy mówi do nas poprzez Pismo Święte, gdy obdarza nas swoim miłosierdziem w sakramencie pojednania, gdy daje nam siebie w komunii świętej, doświadczyć możemy uwolnienia i prawdziwej wewnętrznej wolności”.

Nie trzeba też – kontynuował Prymas – zamykać się na pomoc innych: rodziców, kapłanów, katechetów. „Ważne, abyśmy nie chcieli pozostawać sami” – tłumaczył, prosząc młodych słowami papieża, aby nie pozwolili, by ich jedynym oknem na świat stał się komputer i smartfon.

Przypomniał też młodym, że ich życie nie jest anonimową, przypadkową egzystencją czy też drapieżną walką o przetrwanie. Nie jest też jednym z wielu podobnych, czy wręcz skopiowanych i powielonych, jakby „zeszły z jakieś Bożej taśmy produkcyjnej”.

- Ono jest naprawdę jedyne i wyjątkowe, bo takie podarował ci Bóg. Ono jest twoje własne. On zaś ma konkretne marzenie związane właśnie z Tobą, z Twoim życiem, z Twoją przyszłością. On ma wobec ciebie swój plan. Ma dla ciebie twoje powołanie. I jest z tobą

 – mówił na koniec do młodych Prymas Polski.

Mszę św. poprzedziły Gorzkie Żale w chodzieskim kościele pw. św. Floriana i procesja z palmami ulicami miasta, w której wspólnie z młodymi szedł Prymas Polski. Po Mszy św. młodzież wystawiła przed kościołem pw. Nawiedzenia NMP Misterium Męki Pańskiej. Pasyjne przedstawienie, w którym nie brakowało odniesień do duchowej kondycji współczesnego świata, zwłaszcza świata ludzi młodych, nawiązywało w swej treści do Misterium przeżywanego podczas każdej Eucharystii. Msza św. bowiem – jak tłumaczyli organizatorzy – jest ofiarą Ciała i Krwi Jezusa, składaną na naszych ołtarzach dla upamiętnienia ofiary Krzyża.