Pomnik stanął koło animowanego przez salezjanów kościoła pw. Świętej Rodziny w Pile. Pilska świątynia jest też pierwszym miejscem w Polsce w którym sanitariuszka upamiętniona została w formie srebrnego "Serca dla Inki". Znalazła się w nim ziemia z jej grobu odnalezionego na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

Na cokole odsłoniętego pomnika wyryto słowa: Danuta Siedzikówna "Inka", 1928-1946, wychowanka salezjańska.

Jak podkreślił w trakcie niedzielnej uroczystości salezjanin, przewodniczący Ogólnopolskiej inicjatywy upamiętnienia Danuty Siedzikówny "Serce dla Inki" ks. Jarosław Wąsowicz, "żołnierze wyklęci, tak jak Chrystus, stawali przed kłamliwymi trybunałami, byli fałszywie oskarżani i poniewierani. Połączyli swoje cierpienia z cierpieniem Jezusa, bo wybrali prawdę, godność i wolność".

"Inka" stała się przez ostatnie lata ikoną całego pokolenia młodych i dzielnych Polaków, którzy nie umieli żyć na kolanach, nie chcieli patrzeć, jak niszczy się naszą wiarę i kulturę. Do końca walczyli o wpojony w ich serca świat wartosci, któremu pozostali wierni – powiedział.

Odczytany został tekst przysięgi AK, którą złożyła Danuta Siedzikówna. W odsłonięciu monumentu wzięła udział m.in. krewna Danuty Siedzikówny Anna Tertel.

"Inka" jest, moim zdaniem, najlepszym wzorem dla całego, nowego pokolenia młodzieży. Jest to grupa, która bardzo często nie ma odpowiedniego wzorca – powiedziała.

Środki na budowę pomnika były zbierane w formie cegiełek.