Dyskusja w studio dotyczyła „Czarnego piątku” i „Białego protestu” dotyczącego problemu aborcji i zaostrzenia przepisów, tak aby uniemożliwić m.in. zabijanie dzieci z uwagi na wykryte choroby.

- W Polsce zabroniona jest aborcja. Mamy trzy przesłanki, które depenalizują ten czyn: zagrożenie życia kobiety, kiedy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, choroba lub nieuleczalna choroba dziecka nienarodzonego. Rozmawiamy o tym trzecim przypadku. Podejrzenie choroby genetycznej już jest przesłanką do wykonania aborcji do 12 tygodnia ciąży. To sytuacja absurdalna. Dziś mamy 2 tys. rocznie aborcji w Polsce, w majestacie prawa. Często bywa tak, że dzieci które urodzą się, bo dochodzi do urodzin, okazuje się, że nie było żadnej wady 

– mówił Tomasz Rzymkowski 

Na to reagował poseł PO Marcin Kierwiński: co Pan opowiada?

Jednak zaraz został zgaszony przez wyznanie posła Kukiz`15. 

Nigdy nie mówiłem tego publicznie. W przypadku drugiego mojego syna było podejrzenie choroby Downa lub zespołu Turnera. To wyszło właśnie z badań prenatalnych. Samo podejrzenie jest już wyrokiem śmierci. Gdybyśmy z żoną mieli lewackie podejście to skończyłoby się to jak w wielu wypadkach, aborcją

- mówił Tomasz Rzymkowski Kukiz`15

W efekcie parlamentarzysta został zaatakowany przez Marcina Kierwińskiego z PO.

Przychodzi Pan do studia i opowiada Pan banialuki 

- wykrzykiwał poseł Platformy.