Kamil Stoch: Byliśmy jak lwy, ale inni okazali się lepsi

/ twitter.com/asiawerner0

  

Polscy skoczkowie narciarscy regularnie w tym sezonie Pucharu Świata stawali na podium zawodów drużynowych, ale dziś w Planicy zajęli czwarte miejsce. - Nie da się przyzwyczaić do bycia na podium - powiedział lider biało-czerwonych Kamil Stoch.

Oprócz Stocha w polskiej drużynie znaleźli się: Piotr Żyła, Stefan Hula i Dawid Kubacki.

W cyklu 2017/18 tylko raz wcześniej zabrakło Polaków na podium. Stało się w to w Kuusamo i w dodatku w nietypowych okolicznościach. Wówczas anulowano wynik Żyły w pierwszym skoku z powodu naruszenia przepisów dotyczących wymiarów stroju.

W sześciu pozostałych konkursach drużynowych podopiecznym trenera Stefana Horngachera udało się odnieść jedno zwycięstwo - w styczniu w Zakopanem. W pięciu natomiast plasowali się na drugiej pozycji, zwykle za rewelacyjnymi w tym sezonie Norwegami.

Ani do zwycięstw, ani do bycia na podium nie da się przyzwyczaić. Zawsze trzeba walczyć do samego końca i tak dzisiaj robiliśmy. Byliśmy jak lwy, ale inni okazali się lepsi

- powiedział Stoch.

Trzykrotny mistrz olimpijski nie zawiódł uzyskując 248,5 oraz 244,5 m. Noty za styl miał jednak niższe niż zwykle, a to z powodu lądowania bez telemarku.

"Każdy lot w okolicach 250 metrów jest przyjemny, ale przy takich odległościach ląduje mi się już ciężko. Niektórzy zawodnicy lecą niżej nad zeskokiem i jest im łatwiej, a ja uderzam o ziemię z większej wysokości" - wyjaśnił.

Bardzo dobrze spisał się również Stefan Hula, który w pierwszej próbie wynikiem 231 m ustanowił rekord życiowy.

Szkoda, bo do podium zabrakło niewiele, ale takie są skoki. Mnie jednak latało się bardzo dobrze

- przyznał.

Od trzecich Słoweńców Polacy zgromadzili dokładnie cztery punkty mniej. Triumfowali Norwegowie przed Niemcami.

Nieco słabiej od reszty spisał się Żyła, a jeden skok nie wyszedł również Kubackiemu. W Pucharze Narodów Polska sezon zakończy prawdopodobnie na trzecim miejscu, za Norwegami i Niemcami.

W niedzielę odbędzie się ostatni w sezonie 2017/18 konkurs indywidualny PŚ. Stoch już wcześniej zapewnił sobie Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej, ale wciąż walczy o pierwsze miejsce w rywalizacji w lotach. Na razie zajmuje trzecie miejsce, a do prowadzącego Norwega Andreasa Stjernena traci 62 punkty.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zmiana przepisów, nie mogli opuścić kraju

Zdjęcie ilustracyjne / strazgraniczna.pl

  

Od wejścia w życie nowelizacji ustawy o dowodach osobistych strażnicy graniczni przy wyjeździe z kraju stwierdzili nieważność dowodów osobistych u 270 podróżnych; spośród nich 21 osób przekroczyło granicę okazując paszport, zaś 249 osób nie mogło opuścić kraju.

Nowelizacja ustawy o dowodach osobistych, która zaczęła obowiązywać 12 stycznia tego roku nakłada m.in. na funkcjonariuszy Straży Granicznej obowiązek zatrzymywania dokumentów widniejących w Rejestrze Dowodów Osobistych jako utracone. Ponadto przy stwierdzeniu nieważności dokumentu, np. po zmianie nazwiska funkcjonariusze SG nie mogą pozwolić na przekroczenie granicy kraju.

Z danych przekazanych przez Komendę Główną Straży Granicznej wynika, że od początku obowiązywania zmienionych przepisów, czyli od 12 stycznia do 24 lutego tego roku strażnicy graniczni podczas odprawy granicznej przy wyjeździe z kraju stwierdzili nieważność 270 dowodów osobistych. W 34 przypadkach dowody osobiste zostały zatrzymane, gdyż w Rejestrze Dowodów Osobistych widniały jako utracone. Spośród 270 osób legitymujących się unieważnionymi dowodami 21 podróżnych przekroczyło granicę na podstawie okazanego ważnego paszportu. Pozostałe nie mogły wyjechać z Polski.

"Funkcjonariusze Straży Granicznej każdy dowód osobisty, kontrolowany podczas realizacji zadań służbowych, weryfikują w Rejestrze Dowodów Osobistych. RDO to centralny rejestr teleinformatyczny do prowadzenia spraw związanych z wydawaniem i unieważnianiem dowodów osobistych"

- zaznacza rzecznik prasowa komendanta głównego SG por. Agnieszka Golias.

Jak zaznacza, jeśli osoba kontrolowana legitymuje się unieważnionym dowodem osobistym, to zostanie ona poinformowana, że nie może się nim posługiwać i ma obowiązek zwrócić go do organu dowolnej gminy.

"Dokument, który widnieje w rejestrze jako utracony funkcjonariusze mają obowiązek zatrzymać. Jeśli funkcjonariusz stwierdzi nieważność dowodu osobistego podczas odprawy granicznej, jego posiadacz nie wyjedzie z Polski, o ile nie będzie posiadał innego ważnego dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy, czyli paszportu" - podkreśliła Golias.

Straż Graniczna zaapelowała również, by wszyscy, którzy zamierzają przekroczyć granicę, odpowiednio wcześniej sprawdzili ważność swoich dowodów osobistych.

Ważność dowodu osobistego można sprawdzić przez internet na stronie Ministerstwa Cyfryzacji. Warunkiem jest posiadanie profilu zaufanego. Można tam znaleźć informacje, czy dowód osobisty został unieważniony bądź zawieszony. Jak wskazano na stronie resortu cyfryzacji możliwe jest również sprawdzenie dowodu osobistego innej osoby, aby np. upewnić się, czy nie posługuje się nieważnym dokumentem. Jak podkreślono, w systemie można sprawdzić wszystkie wydane w Polsce dowody, zarówno tzw. e-dowód, jak i dokumenty wydane przed 4 marca 2019 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts