Nowelizacja polega na zobowiązaniu prezes TK i kancelarii premiera do publikacji niepublikowanych do tej pory orzeczeń, które uznajemy za wadliwie i wydane z naruszeniem prawa – tłumaczył Ast na konferencji prasowej w Sejmie.

Poseł wskazał, że chodzi o publikację orzeczeń z marca, lipca i listopada 2016 r. Zapowiedział też, że po wejściu w życie noweli "błyskawicznie" orzeczenia te zostaną opublikowane w odpowiednich dziennikach urzędowych.

Dla zakończenia tego sporu, tych bezzasadnych oskarżeń, że orzeczenia nie są publikowane zdecydowaliśmy się na właśnie taką nowelizację. Tym bardziej, że też takie było oczekiwanie ze strony Komisji Europejskiej i części opinii publicznej w Polsce. Z punktu widzenia formalno-prawnego ta publikacja nie będzie miała jakiegokolwiek znaczenia. Natomiast dla zaspokojenia oczekiwań ze strony KE podjęliśmy taką decyzję, która - mam nadzieję - zakończy spór wokół publikacji. To gest z naszej strony – tłumaczył.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: I co teraz zrobią Gersdorf, Żurek i opozycja? Do Sejmu trafił projekt zmian w sądach