Według policji w Hadze incydent wyglądał na próbę samobójczą, ale rozważa się też inne scenariusze. Mężczyzna, który skoczył z galerii, miał wokół szyi sznur, którego koniec przywiązany był do balustrady. Rzecznik prasowa haskiej policji Hilda Vijverberg powiedziała, że nic nie wskazuje, aby mężczyzna chciał dokonać ataku.

Parlament poinformował, że podczas obrad poświęconych przestępczości zorganizowanej doszło do "incydentu", ale nie ujawnił szczegółów.

Według gazety "Telegraaf" z galerii skoczył 65-letni mężczyzna z Groenlo w Geldrii, który jest działaczem na rzecz całkowitej legalizacji konopi. Od kilku tygodni demonstrował pod parlamentem. Swój zamiar oznajmił na Facebooku, gdzie napisał:

Muszę to zrobić, żeby wstrząsnąć politykami.

Zaszokowana przewodnicząca izby niższej Khadija Arib powiedziała telewizji NOS, że niedoszły samobójca "ma się na szczęście dobrze".