Przekręt na miliony złotych. Mózgiem operacji... małżeństwo

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Zarzuty oszustwa i wyłudzenia dotacji unijnych na kwotę niemal 9 mln zł usłyszało siedem osób. To jedynie część wyłudzonych środków. Prokuratura szacuje, że grupa złożona z właścicieli gospodarstwa rolnego, a także osób podstawionych tzw. słupów, wyłudziła co najmniej 20-30 mln zł. Mózgiem całego procederu okazało się... małżeństwo.

Podejrzani zostali zatrzymani przez CBA na polecenie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, która nadzoruje śledztwo w tej sprawie. Wśród podejrzanych są właściciele nieruchomości, na które były wyłudzane dotacje: małżeństwo Michał i Anna O., dzierżawcy nieruchomości Jan B., Henryk B. oraz Katarzyna R.-K., czyli tzw. słupy oraz właściciele biura w Łańcucie, małżeństwo prowadzące obsługę przedsiębiorców - Ireneusz i Katarzyna P.

Jak informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Edyta Lenart, podana kwota szkody prawie 9 mln zł wynika z obecnych zarzutów, ale zebrany już materiał dowodowy wskazuje, będzie ona znacznie wyższa.

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura informował w środę, że według CBA grupa wyłudziła nawet do 20-30 mln zł z płatności bezpośrednich do gruntów na szkodę Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Według ustaleń agentów mogło dojść do wielu przestępstw korupcyjnych i innych prowadzących do strat Skarbu Państwa. Grupa oprócz unijnych dopłat bezpośrednich - dopłat do ziemi - miała też wyłudzać dopłaty rolno-środowiskowe.

Wszystkim podejrzanym rzeszowska prokuratura okręgowa postawiła zarzuty oszustwa i wyłudzenia dotacji na podstawie nierzetelnych dokumentów, na szkodę Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

W śledztwie ustalono, że przedsiębiorcy Michał i Anna O. w okresie od 2004 do 2016 roku współdziałając z innymi osobami wyłudzili dotacje unijne m.in. jako dopłaty dla terenów rolnych, na których produkcja rolna jest utrudniona. Mieli tego dokonać poprzez zawieranie fikcyjnych umów dzierżawy nieruchomości rolnych na podstawione osoby, czyli tzw. słupy.

Wprowadzili w ten sposób w błąd przedstawicieli powiatowych biur ARiMR co do rzeczywistego beneficjenta oraz uprawnień do wsparcia finansowego, przez co doprowadzili Agencję do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości.

CBA potwierdziło nieoficjalne informacje PAP, że chodzi o duże gospodarstwo rybackie na Podkarpaciu w Starzawie, tuż przy granicy z Ukrainą. Gospodarstwo ma ok 800 ha stawów.

Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw i odmówili składania wyjaśnień. Za zarzucane im przestępstwo grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Upały w USA. Są ofiary śmiertelne

Nowy Jork; zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/BruceEmmerling

  

Niemal połowę Stanów Zjednoczonych ogarnęła w weekend fala upałów. Nawiedziła obszary od środkowej części kraju po Nowy Jork i inne stany wschodniego wybrzeża. Odnotowano już co najmniej sześć zgonów z powodu wysokich temperatur.

Jedną z ofiar jest były zawodnik nowojorskiego klubu futbolu amerykańskiego Giants, 32-letni Mitch Petrus. Zdobywca Super Bowl w roku 2012 zmarł na udar cieplny w stanie Arkansas. Cztery kolejne ofiary upałów pochodziły ze stanu Maryland, a jedna z Arizony.

Według meteorologów najdotkliwiej odczują skutki upałów mieszkańcy wschodniego wybrzeża. Temperatura ma osiągnąć w weekend ok. 38 st. Celsjusza, a odczuwalna, z uwzględnieniem czynnika wilgotności, przekroczy nawet 43–46 stopni.

W Nowym Jorku w sobotę ok. godz. 16 czasu miejscowego było ok. 36 stopni.

- Temperatury w naszym mieście mogą być najwyższe od wielu lat. Traktujmy to poważnie

 – ostrzegł burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio na Twitterze.

Dla osób, które w swych domach nie mają klimatyzacji, przygotowano w Nowym Jorku 500 specjalnych chłodzonych pomieszczeń. Mają być otwarte od 8 do 17. Dłużej niż zwykle czynne są baseny – od godz. 11 do 20, a plaże od 10 do 19.

Od piątku do niedzieli miejski departament ochrony środowiska uruchamia dla pieszych przenośne "fontanny" wody pitnej.

Ostrzeżenia przed niebezpiecznymi upałami i zalecenia, jak się przed nimi chronić, ogłosiły władze regionów poczynając od Środkowego Zachodu po większość stanów na wschodnie kraju. Zarządzenia w sprawie lokalnego stanu nadzwyczajnego wydali m.in. burmistrzowie Baltimore, Bostonu, Filadelfii i Waszyngtonu.

Wysokie temperatury nie oszczędzają nawet wysuniętych bardziej na północ regionów USA, w tym Nowej Anglii. W Bostonie ma być blisko 39 st. Celsjusza. W ciągu ostatnich 150 lat zdarzyło się to tylko 25 razy.

Jednocześnie w mediach pojawiają się apele o ostrożność i rozwagę. Przypomniano, że w tym roku zmarło już w USA 21 dzieci pozostawionych w rozgrzanych od upałów samochodach. Pojawiają się także apele, aby nie pozostawiać w nich zwierząt.

Jeden z chicagowskich szpitali przeprowadził eksperyment wykazujący, że temperatura w zamkniętym samochodzie wzrosła w ciągu pół godziny z 35 do ponad 51 stopni.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl